Reklama

Para gejów pobita na Nadodrzu. Partia Zieloni żąda wyjaśnień od policji

27/02/2020 11:25

Do przykrego incydentu na skrzyżowaniu ulic Jedności Narodowej i Drobnera doszło na początku lutego. Dominik i Eloy, którzy są parą i tego nie kryją, zostali zaatakowani przez grupę mężczyzn. W sprawie zainterweniowała Partia Zieloni po doniesieniach, że zatrzymany przez poszkodowanych partol policji odmówił im pomocy. 

Sytuację, do jakiej doszło na Nadodrzu, opisała Gazeta Wyborcza Wrocław. Agresywni mężczyźni skopali Eloya, po czym i jemu, i jego chłopakowi grozili śmiercią. Z artykułu wynika, że poszkodowani, czekając na wezwanych telefonicznie policjantów, zatrzymali przejeżdżający obok, inny radiowóz, licząc na szybszą pomoc, ale od funkcjonariuszy usłyszeli, że to nie ich rewir i muszą czekać na wezwany patrol. We wtorek wrocławscy działacze Partii Zieloni złożyli pismo do p. o. komendanta wojewódzkiego policji, Dariusza Wesołowskiego.


- Dotyczy ono karygodnego zachowania policjantów, którzy nie udzielili pomocy parze gejów, prześladowanej na wrocławskim Nadodrzu. Policja na służbie ma obowiązek chronić i bronić obywateli, bez względu na to, w jakim miejscu dojdzie do zdarzenia, czy w rewirze danego policjanta czy patrolu, czy też poza nim. Jeżeli tak się nie dzieje, społeczeństwo traci do policji zaufanie - mówi Robert Suligowski, współprzewodniczący Partii Zieloni we Wrocławiu.

Reklama

CZYTAJ TEŻ: EKOFEMINIZM NA WROCŁAWSKIEJ MANIFIE 2020


Zieloni wezwali komendanta policji do przeprowadzenia pilnego postępowania wyjaśniającego oraz podania do publicznej wiadomości jego wyników. Wskazali również na konieczność przeprowadzenia odpowiednich szkoleń  w celu zapewnienia mieszkankom i mieszkańcom Wrocławia ochrony przed napadami motywowanymi homofobią, rasizmem, seksizmem i poglądami politycznymi.


Kamil Rynkiewicz z dolnośląskiej policji informuje, że interwencja została zgłoszona policjantom wrocławskiej komendy miejskiej, a ci pojawili się na miejscu po kilku minutach.

Reklama

- W międzyczasie osoby zgłaszające zatrzymały przejeżdżający patrol oddziału prewencji, który wykonywał inne czynności. Okoliczności tej sytuacji są teraz wyjaśniane. Natomiast po przyjeździe patrolu z komendy miejskiej osoby biorące udział w zdarzeniu zostały wylegitymowane przez funkcjonariuszy. Od pokrzywdzonych zostało przyjęte zawiadomienie, które jest przedmiotem toczącego się obecnie postępowania - dodaje Rynkiewicz.


 

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości