Czasami zdarza się nam powiedzieć o kilka słów za dużo. W takim przypadku grunt to umieć przeprosić. Tak też zrobiły pasażerki jednego z wrocławskich autobusów, które naskoczyły na kierowcę, gdy ten nie zatrzymał się na przystanku „na żądanie”.
Wrocławskie MPK opublikowało na swoim profilu treść listu, który wpłyną do przedsiębiorstwa od skruszonych pasażerek. - Pan kierowca nie zatrzymał się na przystanku Ogród Botaniczny, wiemy, że był to przystanek na żądanie i ciut za późno wcisnęłyśmy przycisk – czytamy w mailu do MPK.
Autorki przyznają, że w związku z tym w stronę kierowcy posypały się niemiłe słowa. Panie tłumacza, że nerwy wzięły górę przez wcześniejszy incydent, który się im przytrafił. - Wcześniej skradziono nam telefon – czytamy w liście.
Pasażerki proszą o przekazanie maila z przeprosinami bezpośrednio do pana, który kierował autobusem.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze