W poniedziałek, 11 listopada, w naszym mieście odbyła się IV edycja Marszu Patriotów organizowanego przez Narodowe Odrodzenie Polski. Zgromadzeni, podobnie jak w poprzednich latach, przeszli największymi ulicami przez centrum miasta z okrzykami na ustach oraz z pochodniami i transparentami w rękach. Ominęli jednak Rynek. Pochód cały czas zabezpieczała policja.
Marsz Patriotów rozpoczął się po godzinie 17. Zbiórka odbyła się jednak nie na Rynku, ale na placu przed Dworcem Głównym PKP. Stamtąd zgromadzeni przemaszerowali na Ostrów Tumski. Cały czas szedł z nimi szpaler policjantów.
Pochód szedł ulicami: Piłsudskiego/Peronową, Kołłątaja, Piotra Skargi, Teatralną, Widok, Szewską, przez plac Nankiera, most Piaskowy na Wyspę Piasek i w końcu przez most Tumski do kolebki Wrocławia - na Ostrów Tumski, najstarszą część miasta, pod katedrę, gdzie ostatecznie zakończył się mniej więcej kwadrans po godzinie 18.
Według wcześniejszych zapowiedzi organizatorów, miało być sporo różnych organizacji i środowisk patriotycznych, narodowych, niepodległościowych, kombatanckich, kibice - Śląska i Sparty, a także kibicowskie ekipy z innych miast, m.in. z Wołowa. Według szacunków służb w poniedziałkowe popołudnie mogło się pojawić na tym wydarzeniu nawet 5 tysięcy osób.
– Przede wszystkim zależy nam - tak jak to miało miejsce rok temu - na przyciągnięciu zwykłych mieszkańców miasta, którym jak się okazało przypadła do gustu forma Marszu Patriotów. Kilka lat temu zaczynaliśmy od kilkuset osób, a na ostatnim marszu było nas już kilka tysięcy – podkreślali Narodowcy przed manifestacją.
Tradycyjnie pojawiały się antykomunistyczne hasła: "raz sierpem, raz młotem, czerwoną hołotę", "a na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści". Nie brakowało "to my, to my - Polacy", "bóg, honor i ojczyzna" oraz "zawsze i wszędzie policja je.... będzie".
Przedstawiciele wrocławskiej policji podają, że we wtorek rano będą informować o ewentualnych pojedynczych zatrzymaniach w czasie marszu. Ogólnie było jednak dość spokojnie i nie doszło do zbiorowego zakłócenia porządku. Nie obyło się oczywiście bez petard i rac, ale nie ma informacji o osobach poszkodowanych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze