Joanna Augustynowska nie widzi możliwości dalszej współpracy z klubem poselskim Nowoczesna. Wrocławska posłanka partii Ryszarda Petru wydała wczoraj oświadczenie, w którym tłumaczy powody jej wykluczenia.
Przypomnijmy, że we wtorek przewodniczący Ryszard Petru podjął decyzję o wykluczeniu z partii trójki posłów w tym Joanny Augustynowskiej z Wrocławia. W uzasadnieniu decyzji napisano, że osoby te działały na szkodę formacji. Do wykluczenia doszło po doniesieniach medialny, że posłowie Nowoczesnej w najbliższym czasie mogą opuścić klub i zasilić Platformę Obywatelską.
Joanna Augustynowska wydała we wtorek wieczorem specjalne oświadczenie, w którym skomentowała decyzję przewodniczącego Nowoczesnej. Wrocławska poseł zdradziła też, jak wyglądały ostatnie godziny przed jej zawieszeniem w prawach członka.
– O 17:48 otrzymałam SMS-a od Ryszarda Petru z prośbą o dementi informacji medialnych, brak odpowiedzi w ciągu godziny okazał się dla kierownictwa partii wystarczającą podstawą, by orzec o moim działaniu na szkodę .Nowoczesnej – relacjonuje Augustynowska.
O tym, że jest zawieszona, posłanka dowiedziała się również z SMS-a. – Jestem oburzona taką formą, szczególnie że nie mam sobie nic do zarzucenia – komentuje i wyjaśnia, że nie zdołała złożyć wyjaśnień, bo poświęcała czas na obowiązki rodzinne. – Cały poniedziałkowy dzień spędziłam w obecności moich synów, którzy po moim 5-dniowym pobycie w Warszawie byli bardzo stęsknieni, a przede wszystkim jestem Mamą, każdy z Was wie, jak bardzo absorbujące są maluchy – dodaje.
Augustynowska w swoim oświadczenia zaznacza, że taka forma komunikacji wewnątrz partii jest jej zdaniem niedopuszczalna i mimo zaangażowania w budowanie Nowoczesnej, nie widzi możliwości dalszej współpracy w klubie sejmowym tej partii.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze