22-letnia kobieta z powodu zbyt szybkiej jazdy straciła panowanie nad samochodem, uderzyła w słup i niewiele zabrakło, by wjechała do podziemnego przejścia dla pieszych. Okazało się, że nie dość, że nie miała uprawnień do kierowania, to jeszcze była pijana.
Podczas nocnego patrolu policjanci zauważyli w rejonie Placu Jana Pawła II samochód osobowy, który był zaparkowany tyłem do kierunku jazdy. Stały przy nim dwie kobiety, które na widok oznakowanego radiowozu zaczęły uciekać w kierunku przejścia podziemnego. Funkcjonariusze zatrzymali je w pobliżu fontanny. Jedną z nich była 22-latka, która przyznała, że to jej samochód i że go prowadziła.
Okazało się, że podczas jazdy nie dostosowała prędkości do warunków panujących na drodze i straciła panowanie nad samochodem. Pojazd uderzył w metalowy słup i zatrzymał się na betonowym murze przy podziemnym przejściu dla pieszych.
– W trakcie rozmowy policjanci wyczuli od obu kobiet silną woń alkoholu. Po przebadaniu ich alkomatem okazało się, że kierująca samochodem miała w organizmie 1,64 promila alkoholu. Dodatkowo nie posiadała żadnych uprawień do kierowania autem – mówi sierż. Monika Perec z wrocławskiej policji.
Kobieta trafiła do policyjnego aresztu, a jej samochód odholowano na parking strzeżony. 22-latka odpowie za to przed sądem. Może jej grozić kara do 2 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze