Kierowcy wciąż nic sobie nie robią z policyjnych apeli o niewsiadanie za kierownicę pod wpływem alkoholu. Mający 1,1 promila alkoholu mężczyzna spowodował kolizję na Klecinie. Nieszczęśliwego zdarzenia udało się za to uniknąć na Maślicach, gdzie kierujący miał ponad 2 promile. O losie obu teraz zdecyduje sąd.
Do pierwszego zdarzenia doszło na Klecinie. Policjanci z wrocławskiej drogówki udali się na miejsce po otrzymaniu zgłoszenia o zdarzeniu drogowym.
– Policjanci zastali tam zarówno osobę poszkodowaną jak i sprawcę zdarzenia. Jak się okazało 46-letni mężczyzna nie zachował bezpiecznej odległości od poprzedzającego samochodu i w momencie, gdy poszkodowany zatrzymał swój pojazd przed skrzyżowaniem, najechał na jego tył – mówi sierż. Monika Perec z KMP we Wrocławiu. – Podczas rozmowy ze sprawcą, policjanci od razu wyczuli od niego silną woń alkoholu. Po przebadaniu alkomatem, wyszło na jaw, co jest faktyczną przyczyną zdarzenia. 46-letni kierowca w swoim organizmie miał 1,16 promila alkoholu – dodaje policjantka.
Za kierowanie w stanie nietrzeźwości odpowie też 36-latek zatrzymany na ul. Rędzińskiej. Policjanci patrolujący okolicę zauważyli, że kierowca omal nie staranował jednego z ustawionych tam znaków. Podczas zatrzymania funkcjonariusze poczuli od kierującego silną woń alkoholu. – Mężczyzna, wyjątkowo nie tłumaczył się i nie szukał żadnych wymówek. Oświadczył policjantom, że tego dnia wypił pól litra wódki, litr piwa i rzeczywiście może być dziś pijany – mówi asp. szt. Łukasz Dutkowiak.
Zgodnie z przepisami z a kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze