Do niecodziennej kolizji doszło we wtorkowy poranek na ulicy Barlickiego we Wrocławiu. Kierowca samochodu osobowego wjechał tam w auto strażników miejskich. Okazało się, że jest kompletnie pijany.
Jak wynika z relacji osób, które widziały całe zdarzenie, mężczyzna próbował wyjechać z jednego z podwórek. Zrobił to jednak w sposób mało delikatny i nieostrożny. Wyjechał wprost na jezdnię, którą akurat jechał radiowóz straży miejskiej.
Strażnicy od razu zwrócili uwagę na dziwne zachowanie mężczyzny, który miał problemy z poruszaniem i wysławianiem się. Ze strażnikami jednak rozmawiać nie chciał i szybko zamknął się w swoim aucie.
Strażnikom nie pozostało nic innego, jak wezwać na miejsce patrol policji. Funkcjonariusze po przyjeździe na miejsce przebadali stan trzeźwości mężczyzny. Okazało się, że w wydychanym powietrzu ma blisko 2 promile alkoholu.
Mężczyzna nie potrafił wytłumaczyć, dlaczego w takim stanie zdecydował się wsiąść za kółko. Teraz może mu grozić 2 lata pozbawienia wolności i utrata dokumentów uprawniających do kierowania pojazdami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze