Nawet dwa lata więzienia grożą 33-letniemu mieszkańcowi Wrocławia, który został zatrzymany przez wrocławskich policjantów na granicy Nadodrza i Kleczkowa. Jak się później okazało pijany mężczyzna, nie tylko prowadził samochód bez uprawnień, ale też podczas kontroli arogancko odnosił się do zatrzymujących go policjantów.
Mundurowi podejrzanego kierowcę osobowego volkswagena namierzyli podczas patrolu na Nadodrzu. Ich uwagę zwrócił brawurowy i niebezpieczny sposób jazdy.
– Mundurowi natychmiast zawrócili radiowozem i pojechali za szybko oddalającym się Volkswagenem. Kierujący nim mężczyzna wjechał w jedną z bram na ul. Kleczkowskiej i dopiero wówczas się zatrzymał. Okazał się nim być 33-letni mieszkaniec Wrocławia. Od początku interwencji zachowywał się arogancko wobec mundurowych, choć zdając sobie sprawę, że popełnił przestępstwo, powinien trochę bardziej powściągnąć swoje emocje – mówi st. sierż. Krzysztof Marcjan z wrocławskiej policji.
Podczas kontroli okazało się, że awanturnik w ogóle nie powinien wsiadać za kierownicę i to z kilku powodów. Pierwszy ujawnił się po przebadaniu kierowcy alkomatem. – Mężczyzna miał prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie – wylicza policjant.
Podczas dalszej kontroli okazało się dodatkowo, że 33-latek od kwietnia tego roku ma zabrane prawo jazdy. Do tego pojazd, którym kierował, nie miał ważnych badań technicznych.
Teraz sprawą zajmie się sąd. Za jazdę w stanie nietrzeźwości, brak ważnych dokumentów i aroganckie zachowanie w stosunku do policjantów, mężczyzna powinien się liczyć z wyrokiem pozbawienia wolności nawet na 2 lata.
To niejedyny pijany kierowca, złapany w ostatnim czasie przez policjantów z Wrocławia. Inny mieszkaniec naszego miasta kilka dni temu brał udział w kolizji w podwrocławskiej Ślęzie. – Od mężczyzny mundurowi wyczuli silną woń alkoholu. Wynik, który wyświetlił się na policyjnym alkomacie pokazał, jak skrajnie nieodpowiedzialny był 34-letni wrocławianin. Mając prawie 2 promile alkoholu w wydychanym powietrzu nie zapanował nad swoim pojazdem i w momencie wykonywania manewru skrętu uderzył w prawidłowo poruszające się Audi – relacjonuje st. sierż. Marcjan.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze