Tylko jeden krok i piłkarze Śląska Wrocław wskoczą na podium T-Mobile Ekstraklasy. Warunek jest jeden - mistrzowie Polski muszą pokonać Podbeskidzie Bielsko-Biała. "Górale" to jeden z outsiderów ligi, ale wiosną zdążyli już postraszyć nawet Legię Warszawa. Dlatego zanosi się na to, że niedzielny mecz nie będzie dla wrocławskich piłkarzy przysłowiowym spacerkiem.
Po pechowym remisie w Chorzowie, na piłkarzy Śląska Wrocław spłynęło sporo słów krytyki. Mistrzowie Polski w meczu z “Niebieskimi” stracili zwycięstwo w ostatnich minutach spotkania i nie zmniejszyli straty do warszawskiej Legii. I słychać było głosy, że wiosną Śląsk prezentuje się dość marnie, a o trofeum będzie już bardzo ciężko.
Było w tych głosach nieco przesady, bo wrocławianie w trzech wiosennych meczach wywalczyli pięć punktów. Nie jest to dorobek marzeń, można było postarać się o więcej (szkoda zwłaszcza punktów straconych w Chorzowie), ale kontaktu z podium Śląsk nie stracił. A w rozegranych już meczach 19. kolejki T-Mobile Ekstraklasy punkty stracił Górnik Zabrze i Polonia Warszawa. To bezpośredni sąsiedzi Śląska w tabeli. Dlatego mecz z Podbeskidziem Bielsko-Biała ma dla wrocławian duże znaczenie. Bo zwycięstwo da im awans na trzecie miejsce w ligowej stawce.
Teoretycznie niedzielny rywal Śląska powinien być łatwym kąskiem do przełknięcia. Drużyna z Bielska-Białej uzbierała tylko 10 pkt., zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli, a do pozycji chroniącej przed spadkiem traci aż 9 “oczek”. Na kolana taki bilans nikogo rzucić nie może. Wiosną Podbeskidzie pokazało jednak, że jest w ciężkiej sytuacji, ale nie podda się bez walki. “Górale” najpierw robili Jagiellonię Białystok, wygrywając 4:0, później wywieźli punkt Krakowa, gdzie zmierzyli się z Wisłą. A w poprzedniej kolejce solidnie postraszyli Legię Warszawa, która gola na wagę zwycięstwa strzeliła w Bielsku-Białej dopiero na kwadrans przed końcem meczu, a bielszczanie przez całe spotkanie trzymali się mocno. We wrocławskim obozie mają świadomość, że na zwycięstwo trzeba będzie ciężko zapracować.
- Miałem okazję obserwować osobiście mecz Podbeskidzia z Wisłą Kraków. Powiedzieliśmy już sobie, że to nie będzie łatwy mecz, a wręcz przeciwnie - bardzo trudny. Nasz rywal jest w dobrej formie, wiosną prezentuje się nieźle i nie zmienia tego nawet porażka w ostatnim starciu z Legią Warszawa - mówił trener Śląska Stanislav Levy na przedmeczowej konferencji prasowej.
W zimie przez szatnię Podbeskidzia przeszło istne tornado. Drużynę z Bielska-Białej opuściło aż piętnastu piłkarzy, a do zespołu dołączyło czternastu nowych graczy. Trener Dariusz Kubicki przewietrzył klubową kadrę i patrząc na jego transfery z perspetywy wiosennych wyników Podbeskidzia można uznać, że ten szeroki ruch miotłą miał sens. Do Bielska-Białej przyszedł m.in. obrońca Błażej Telichowski, który szybko stał się jednym z filarów zespołu. Ale w meczu z Legią doznał kontuzji barku i we Wrocławiu nie wystąpi. Ważnym piłkarzem “Górali” jest inny defensor, Marek Sokołowski, któremu w bloku defensywnym towarzyszy dobrze znany we Wrocławiu Dariusz Pietrasiak. A prawdziwą perełką w składzie drużyny z Bielska-Białej jest napastnik ze Słowacji, Robert Demjan. W tym sezonie Słowak strzelił już siedem goli, z czego trzy w rundzie wiosennej. I to na Demjanem obrońcy Śląska mogą mieć najwięcej pracy.
Niedzielny mecz może być pierwszych w barwach Śląska dla dwóch nowych piłkarzy mistrzów Polski. Trener Levy nie wyklucza, że w kadrze na to spotkanie znajdzie się miejsce dla Adama Kokoszki i Erica Mouloungui.
- Jeden z wariantów składu zakłada, że zarówno Adam, jak i Eric znajdą się w meczowej osiemnastce. Decyzja jednak nie została jeszcze podjęta - deklaruje czeski opiekun wrocławskiego Śląska.
Jesienią mecz Podbeskidzia ze Śląskiem zakończył się remisem 1:1. Teraz podział punktów nie urządzi żadnej z drużyn. W nieco gorszej sytuacji są wrocławianie, bo wygrać muszą, by wskoczyć na ligowe podium, a presja potrafi czasem spętać nogi. A dla "Górali" nawet punkt wywalczony we Wrocławiu będzie bardzo cenny. A że drużyna z Bielska-Białej wiosną jest w niezłej formie, w niedzielę we Wrocławiu możemy być świadkami ciekawego widowiska.
19. kolejka T-Mobile Ekstraklasy, Śląsk Wrocław - Podbeskidzie Bielsko-Biała, niedziela (17 marca), godz. 14:30, Stadion Miejski we Wrocławiu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze