Ta secesyjna willa powstała na początku XX wieku z inicjatywy fabrykanta i znajduje się w Jeleniej Górze. Niszczejący budynek niedawno przeszedł generalny remont i dziś mieści się tu Centrum Kultury Zameczek. W trakcie prac zadbano o każdy detal, żeby architektoniczna perełka mogła nadal zachwycać.
W jednym z najbardziej niegdyś uroczych zakątków Jeleniej Góry mieści się, tzw. zameczek, czyli secesyjna willa Maxa Erfurta, która powstała w 1902 roku z inicjatywy jej właściciela. Elegancki budynek posiada wnętrza, które od kilku lat znów tętnią życiem i zapierają dech nie tylko znawców architektury. W przeszło sto lat po tym, jak położono fundamenty pod budowlę możemy podziwiać ją w nowej odsłonie przy zachowaniu oryginalnego ducha i detalów, takich jak: witraże, wieżyczki czy wykusze.

Oryginalne drzwi w willi Erfurta, fot. Jerzy Myrna
Max Erfurt był jednym z wielu przedstawicieli rozwijającego się prężnie przemysłu, który kształtował wówczas dolinę Bobru. Zabobrze to dziś głównie PRL-owskie bloki z wielkiej płyty, ale dawniej mieściła się tu wieś Strupice, a jej właścicielami była w pewnym momencie rodzina Erfurtów. Friedrich i Julius w miejscu dawnego młynu założyli papiernię, a schedę po ojcu (Friedrichu) odziedziczył jego syn Max. W latach 80. XIX wieku postanowił rozbudować rodzinny biznes. Zakupił nowoczesną maszynę, dzięki której dorobił się fortuny i zatrudniał około 140 osób. Majątek pozwolił mu na wybudowanie willi, a jej projekt zlecił Alfredowi Daehmelowi - architektowi, stojącemu za budową teatru w Jeleniej Górze.
Max Erfurt mieszkał w zameczku tylko 6 lat. Po jego śmierci papiernią i dorobkiem ojca zajęli się synowie. Kontynuowali tradycje papiernicze jeszcze przez kilkanaście lat. Później odsprzedali papiernię, która zupełnie przestała istnieć w 1936 roku.
Secesyjna willa, która została wybudowana w Strupicach od początku wyróżniała się na tle fabrycznych budynków. Odznaczała się secesyjnymi detalami i kunsztem, a do dziś zachowały się oryginalne drzwi wejściowe, witraże oraz ogrodzenie.

Charakterystyczna wieżyczka, fot. Jerzy Myrna
W ostatnich latach zameczek przeszedł gruntowną przebudowę. Odrestaurowano konstrukcję dachu, oczyszczono i zabezpieczono drewniane elementy, a zniszczoną kopułę wieżyczki rozebrano i odtworzono od podstaw. Wnętrza także przeszły kompleksowy remont, bo położono nowe instalacje, tynki, odnowiono ozdobne sufity i podłogi z naturalnego drewna. Równolegle prowadzono także prace polegające na odnowie altany ogrodowej oraz budynku gospodarczego. Wymieniono stolarkę oraz pokrycia dachowe, a także przywrócono dawny kształt wieżyczki.
Równolegle prowadzone są prace przy budynku gospodarczym i altanie ogrodowej. Odtworzono tam stylowe detale architektoniczne, wymieniono stolarkę i wykonano nowe pokrycia dachowe. W altanie przywrócono dawny kształt wieżyczki, a jej wnętrze zyskało przytulny, rekreacyjny charakter.
Willa Maxa Erfurta to dziś miejsce, w którym tętni życie kulturalne osiedla. Zachowano charakterystyczny układ ogrodu oraz ogrodzenie z kutego żelaza, więc to miejsce zaprasza nie tylko do środka, ale także do spaceru lub odpoczynku na zewnątrz.
Secesyjna budowla to przykład tego jak prywatna własność może stać się naszym wspólnym dziedzictwem, z którego korzystają kolejne pokolenia. W dawnym domu Erfurtów odbywają się dziś koncerty, wystawy i spotykają mieszkańcy Zabobrza. To miejsce, które będzie pewnie wykorzystywane przez kolejnych kilkadziesiąt lat.

Jedna z odrestaurowanych sal, fot. Jerzy Myrna
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze