Kilkaset osób zamiast zapowiadanych ośmiu tysięcy wzięło udział we wrocławskim Pochodzie Juwenaliowym 2019. To efekt zamieszania, które przez ostatnie kilka dni stawiało imprezę pod znakiem zapytania, oraz wyjątkowo podłej pogody.
Nawet osiem tysięcy studentów miało wziąć udział w tegorocznym Pochodzie Juwenaliowym, zaplanowanym na czwartek, na godziny 11.30-13. Marzenia zderzyły się z rzeczywistością dość boleśnie, bo nie dość, że jeszcze do środy nie było wiadomo, czy policja wyrazi zgodę na imprezę, to z nieba leje jak z cebra.
W rezultacie na miejscu zbiórki, przy placu Powstańców Wielkopolskich, pojawiło się kilkaset osób. Mimo przeciwności losu humory dopisywały - jak co roku nie zabrakło pomysłowych przebrań.
Trasa przemarszu w tym roku była inna - wiodła przez pl. Staszica, ul. Władysława Reymonta, Most Osobowicki, ul. Osobowicką i Polanę Osobowicką, gdzie się zakończy. Przemarsz powodował utrudnienia w ruchu.
Tramwaje linii 14, 15, 24 skierowano objazdem do pętli Poświętne od pl. Staszica przez Dworzec Nadodrze, ul. Tr zebnicką i Żmigrodzką, w obu kierunkach. Autobusy linii K, 142 od pl. Staszica jeździły przez Dworzec Nadodrze i ul. Trzebnicką, również w obu kierunkach. Natomiast autobusy linii 118, 119, 129 w obu kierunkach kursowały przez Nowaka-Jeziorańskiego i Obornicką.
Organizatorem wydarzenia był Samorząd Studencki Uniwersytetu Wrocławskiego. Zgoda na nie została w tym roku wydana dopiero w przeddzień zabawy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze