Wielkimi krokami zbliża się zima. Termometry wskazują tylko kilka kresek powyżej zera, jednak nie brak ciepła był motywem dla złodziejów grzejników. 32-latek włamał się do jednej z wrocławskich firm, wyniósł kilkadziesiąt kaloryferów i miedziane kable, a jego kompan układał skradzione przedmioty w zaparkowanym nieopodal busie. Gdy na miejsce przybyli policjanci zaalarmowani przez ochronę obiektu, drugi z mężczyzn uciekł, a włamywacz próbował kontynuować swoje "dzieło".
Osoby zgłaszające podczas rutynowego sprawdzenia obiektu, zauważyły zaparkowanego w krzakach busa, z otwartymi drzwiami paki. W pobliżu kręcił się mężczyzna, który na ich widok szybko uciekł. Po jakimś czasie do samochodu podszedł drugi mężczyzna i jakby nigdy nic, kontynuował przerwane wcześniej czynności.
Mundurowi nie czekali i od razu zatrzymali wskazanego przez zgłaszających mężczyznę. Jak się okazało, działając ze wspólnikiem, wyważył okna w budynku i włamał się do pomieszczeń, skąd wyniósł kilkadziesiąt grzejników i miedziane kable. Przedmioty te były przygotowane do sprzedaży w skupie złomu, a ich wartość wyniosła blisko 10 tysiecy złotych.
Wszystkie skradzione przedmioty zostały w całości odzyskane i przekazane właścicielowi. Włamywacz został zatrzymany i grozi mu nawet 10 lat za kratkami. I choć drugi z mężczyzn także został złapany na gorącym uczynku, to na razie uszło mu to na sucho. Mundurowi są jednak i na jego tropie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze