Ulica Szewska to wrocławski fenomen. Położona niespełna 100 metrów od Rynku jest pusta i zapomniana. „Czas to zmienić!” mówią młodzi wrocławscy architekci, którzy na początek wezmą na warsztat jedno z „szewskich” podwórek.
Położenie ulicy Szewskiej jest jej błogosławieństwem, ale i przekleństwem. Znajduje się w ścisłym centrum, niecałą minutę piechotą od Rynku, zamknięta dla ruchu samochodowego aż prosi się o klimatyczne knajpki i zielone skwerki. Póki co, wszystko co jest jej atutem, jest także źródłem jej opustoszenia. Na szczątkach trawników parkowane są auta, psy załatwiają się na chodnikach, a okoliczne witryny straszą pustką.
Pierwszym krokiem do zmiany „szewskiego” krajobrazu ma być wspólny projekt wrocławskich studentów architektury i socjologii oraz Zarządu Zasobu Komunalnego na rewitalizację jednego z tamtejszych podwórek.
- To pierwszy krok do zmiany. Chcemy skonfrontować nasze doświadczenia i realne problemy mieszkańców tego rejonu z pomysłami młodych ludzi. Nie chodzi nam o błyskotliwe projekty, które w zderzeniu z rzeczywistością nie mają najmniejszych szans realizacyjnych, a takie, które przy stosunkowo niewielkim nakładzie finansowym mogą poprawić jakość życia mieszkańców i estetykę ulicy - mówi Agnieszka Korzeniowska z Zarządu Zasobu Komunalnego.
Młodzi architekci będą pracować nad małym podwórkiem pomiędzy ulicami Szewską, Kotlarską a Nożowniczą. Zespół ok. 30 osób zostanie podzielony na pięć grup roboczych, z których każda będzie składać się ze studentów architektury i urbanistyki, planowania przestrzennego i socjologii.
Co istotne, głos w sprawie będą mogli zabrać sami mieszkańcy. Przygotowane projekty prezentowane będą w galerii „Szewska Pasja”, a wszelkie zastrzeżenia, pomysły i poprawki mieszkańców będą uwzględnione w finalnym projekcie. Przygotowania do projektu już trwają.
Właściwe warsztaty urbanistów zaplanowano na dni od 5 do 7 listopada, zaś zwycięski projekt poznamy pod koniec listopada. Według planów ZZK będzie on realizowany w latach 2011 - 2012.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze