– Uwielbiam najbardziej niedbałe kostiumy, w których wyglądam jak ofiara żołdackich swawoli. Lubię grać postaci, które są bardzo nieestetyczne – mówi nam Helena Sujecka, aktorka Teatru Muzycznego Capitol, którą można zobaczyć m.in. w serialu „Znaki”.
– Uwielbiam kostiumy i zawsze ingeruję w to, jak kostium ma ostatecznie wyglądać. Uważam, że jest on naszą skórą – mówi Helena Sujecka, finalistka 30. Przeglądu Piosenki Aktorskiej.
I dodaje, że ludzie od kostiumów to osoby, które na planie są najbliżej aktora. – Gdy gramy „na zimnie”, to otulają nas i donoszą nam kurtki oraz inne ogrzewacze, żeby można było w grudniu zagrać marzec. Wytwarza się między nami swego rodzaju piękna intymność. Nie ma miejsca na udawanie. W pewnym sensie znają nas najlepiej – podkreśla Sujecka.
Aktorka opowiada nam o pracy w Teatrze Muzycznym Capitol, ale też o rolach w filmach i serialach takich jak "Małe stłuczki", "Maryjki" czy "Znaki".
– Dopiero po kilkunastu latach mieszkania we Wrocławiu, za sprawą serialu „Znaki”, odkryłam góry Sowie. Tam jest dziwnie – czuć spuściznę dotkliwej historii ludzi, którzy pracowali i polegli w obozach pracy – powiedziała artystka.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze