W "Kongresie", opartym na motywach "Kongresu futurologicznego" Stanisława Lema zacierają się granice między fikcją i rzeczywistością. Film będzie można zobaczyć w czwartek w ramach DKF Politechniki Wrocławskiej.
Po "Solaris" i ""Szpitalu przemienienia” w ramach DKF Politechnika pokazana zostanie kolejna filmowa opowieść zainspirowana twórczością Stanisława Lema. Tym razem podął się jej Ari Folman, izraelski twórca o polskich korzeniach, chętnie eksperymentujący z techniką animacji jak np. w głośnym autobiograficznym dokumencie "Walc z Baszirem".
W "Kongresie", opartym na motywach "Kongresu futurologicznego" zacierają się granice między fikcją i rzeczywistością. Robin Wright gra tu samą siebie: mieszka z dwójką dorastających dzieci na ranczo, z dala od cywilizacji. Wielkie hollywoodzkie studio zwraca się do niej z propozycją. Wright dzięki zaawansowanej technologii cyfrowej może zostać „zeskanowana” - od tej pory wszystkie jej role zagra wirtualna kopia. Decyzja, którą podejmuje aktorka, okazuje się początkiem podróży przez świat przyszłości, w którym potężne studia filmowe i koncerny farmaceutyczne oferują totalne formy rozrywki, manipulując ludzką świadomością.
Przed filmem będzie prelekcja, a po jego zakończeniu dyskusja. Nie trzeba być studentem, żeby wziąć udział w tym wydarzeniu. Pokaz w ramach DKF Politechnika odbędzie się w czwartek, 4 stycznia, o godzinie 19:00 na terenie Politechniki Wrocławskiej (Wybrzeże Wyspiańskiego 27, bud. A-1, sala 329, II piętro). Wejściówka kosztuje 5zł.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze