Politechnika Wrocławska w całości pokryje koszty budowy i utrzymania kolejki gondolowej nad Odrą. Wcześniej do inwestycji miało dołożyć się miasto, ale zaproponowane przez urzędników rozwiązanie wzbudziło wątpliwości uczelnianych prawników. - Napisaliśmy w tej sprawie do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Dostaliśmy odpowiedź, że byłaby to nienależna pomoc publiczna - tłumaczą przedstawiciele PWr. Od 1 stycznia wszyscy, którzy nie są studentami i pracownikami uczelni, za przejazd Polinką zapłacą 3 złote.
Przypomnijmy, pierwotnie koszt budowy kolejki gondolowej nad Odrą szacowano na 8 mln złotych, a miasto deklarowało, że dołoży połowę potrzebnych pieniędzy. Gdy ostatecznie okazało się, że inwestycja opiewa na blisko 13 mln złotych, urzędnicy nadal podtrzymywali chęć wsparcia budowy kwotą 4 mln złotych.
Na wrześniowej sesji Rady Miejskiej radni przegłosowali nawet stosowną uchwałę w tej sprawie. Pieniądze na budowę kolejki magistrat chciał wydać z rezerwy celowej przeznaczonej na zadania z zakresu ochrony środowiska i gospodarki.
Teraz okazało się jednak, że Politechnika Wrocławska miejskich pieniędzy przyjąć nie może.
- Mieliśmy wątpliwości co do zgodności z prawem zaproponowanego przez miasto rozwiązania, napisaliśmy więc do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Z odpowiedzi, którą otrzymaliśmy wynika jasno, że byłaby to nienależna pomoc publiczna, więc w razie kontroli musielibyśmy zwrócić te pieniądze i dodatkowo zapłacić odsetki - tłumaczy Agnieszka Niczewska, rzecznik prasowa Politechniki Wrocławskiej.
>Zobacz zdjęcia z rozpoczęcia sezonu narciarskiego w Polince
Politechnika Wrocławska ryzykować nie chce i pokryje wszystkie koszty inwestycji z własnej kieszeni. Jak mówią pracownicy uczelni, byli przygotowani na taką ewentualność i niezbędne środki na ten cel są zabezpieczone. Dodają, że pieniądze są przelewane na konto wykonawcy kolejki w transzach.
- Z interpretacji UOKiK wynika, że miasto mogłoby dołożyć się do budowy tylko wtedy, gdyby z kolejki mogli korzystać wyłącznie studenci i pracownicy uczelni. Ale przecież nie o to nam chodziło - zaznacza Agnieszka Niczewska.
Rzecznik prasowa PWr dodaje, że na razie nie są prowadzone żadne rozmowy na temat innej formy wsparcia finansowego przez magistrat.
- Gdyby miasto np. miesięcznie lub kwartalnie przeznaczało określoną sumę na funkcjonowanie Polinki, wtedy być może pozostałaby ona darmowa dla wszystkich. Ale póki co nie ma takiej woli magistratu - podkreśla Niczewska.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze