Reklama

Porażka z plusem. eWinner Gwardia przegrywa w Bydgoszczy po walce

25/11/2020 16:48

Solidny mecz zakończony wynikowym niedosytem. Siatkarze eWinner Gwardii w zaległym spotkaniu 6. kolejki TAURON 1. Ligi przegrali w Bydgoszczy. Miejscowa BKS Visła będąc pod ścianą odrobiła straty. Wrocławski zespół przegrał tym samym drugi mecz w lidze.

Dużo było dobrego, męskiego grania, we wtorkowym spotkaniu w Bydgoszczy. Wysoko zawieszona poprzeczka zaproponowana przez siatkarzy obu zespołów sprawiła, że po prostu było co oglądać. Od dłuższych wymian ciosów, poprzez efektownie kończone akcje. Obie drużyny mocno się napracowały, żeby zgarnąć dla siebie coś z punktowej zdobyczy.


– Graliśmy dobrze na przestrzeni trzech i pół seta. Żałujemy drugiej partii, mogliśmy z niej wyciągnąć więcej. Z drugiej strony, cieszy nasz powrót w trzecim secie. Wydawało się, że końcówka będzie należeć do rywala, ale my potrafiliśmy się podnieść i wygrać partię. Dużo nam dała seria zagrywek Mateusza Frąca w tamtym fragmencie. Super jest to, że każdy może w którymś momencie dać coś dobrego drużynie. Dzisiaj w Bydgoszczy naprawdę fajnie graliśmy w siatkówkę – oceniał po meczu Mateusz Biernat, rozgrywający eWinner Gwardii.

Reklama

Akcenty punktowe rozłożyły się w różny sposób po obu stronach. BKS Visła prowadzona na boisku przez Michala Masnego zdobyła aż 29 punktów korzystając ze środkowych. MVP spotkania Janusz Gałązka jeden z najlepiej punktującym spośród wszystkich siatkarzy występujących w meczu zdobył ich 17. Dokładnie takim samym dorobkiem mogą się pochwalić Łukasz Lubaczewski i Bartosz Pietruczuk, czyli duet przyjmujących eWinner Gwardii. Dokładając do tego Mariusza Marcyniaka, drugiego ze środkowych BKS Visły, z 12 punktami, środek u gospodarzy i przyjęcie u gości, miały dużą siłę rażenia. Na plus trzeba oddać zmiany bydgoszczan. Kamil Kosiba, Evgenii Karpiński i Patryk Łaba, zrobili sporo dobrego dla swojej drużyny od drugiego seta.


– Jestem dumny z chłopaków, jak walczyli w tym meczu o każdą piłkę. Trochę uciekły nam czwarty i piąty set. Postawiliśmy się jednak mocno Bydgoszczy na jej terenie. Kto wie, może następnym razem wywieziemy stąd zwycięstwo? Nie ma jednak co płakać, co narzekać, patrzymy już na kolejne wyzwanie. Mocno pracowaliśmy w okresie przygotowawczym, żeby takie obciążenia grania w krótkim odstępie czasu, wytrzymywać – mówił po wtorkowym spotkaniu trener eWinner Gwardii Krzysztof Janczak.

Reklama

Co na plus u gwardzistów? Równomierna dystrybucja w ataku, skuteczność przyjęcia i gra w defensywnie (tu szczególne brawa dla Adriana Mihułki), wreszcie mała liczba własnych błędów drużyny Janczaka. Z dobrej strony pokazał się również wrocławski blok (aż pięć skutecznych Lubaczewskiego). Niepokojąco wyglądał za to poziom zmęczenia, który dopadł Mateusza Frąca. Na szczęście skończyło się tylko na strachu, ale atakujący eWinner Gwardii po intensywnych czterech setach, nie był w stanie pomóc drużynie w tie-breaku.


A czasu na regenerację nie ma wiele. Już w czwartek gwardziści wrócą do ligowego grania, tym razem u siebie podejmując… niepokonanego lidera, BBTS Bielsko-Biała. Początek spotkania o godzinie 17:30, transmisja na antenie Polsatu Spot.

Reklama

BKS Visła Bydgoszcz – eWinner Gwardia Wrocław 3:2 (-26, 23, -23, 19, 6)


Visła: Gałązka (17), Marcyniak (12), Galabov (10), Gutkowski (3), Strzeżek (8), Masny (3), Bonisławski (libero) oraz Kosiba (10), Kaźmierczak, Karpińskii (16), Łaba (6).


Gwardia: Szymeczko (5), Lubaczewski (18), Pietruczuk (17), Siwicki (12), Biernat (2), Frąc (11), Mihułka (libero) oraz Gibek, Wierzbicki (2), Olczyk, Nowik, Kołtowski (libero).


MVP spotkania: Janusz Gałązka


ah

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości