W magistracie powstał plan nasadzeń w obrębie korytarza Odry. - W ciągu najbliższych kilku lat posadzimy tam 3316 drzew - wyliczają urzędnicy. To dwa razy więcej niż do tej pory wycięto, bo w ramach modernizacji Wrocławskiego Węzła Wodnego trzeba było usunąć około 1600 drzew. Więcej masowych wycinek w dolinie Odry - jak zapewniają koordynatorzy projektu - już nie będzie.
Miasto pochwaliło się właśnie planem nasadzeń drzew w korytarzu Odry we Wrocławiu na lata 2014-2017. Łącznie w najbliższych latach wzdłuż rzeki pojawi się dokładnie 3316 drzew w 78 lokalizacjach.
- Drzewa znajdą się w dwóch strefach: pierwsza obejmuje bufor do 150 metrów od rzeki i na niej najbardziej nam zależy. Druga to przestrzeń od 150 do 300 metrów od brzegu - wyjaśnia Tomasz Ossowicz, dyrektor Biura Rozwoju Wrocławia.
Nowe drzewa mają pojawić się na bulwarach i promenadach (m.in. na bulwarach Sikorskiego, Joliot-Curie, Kaczyńskich, wzdłuż wybrzeża Conrada-Korzeniowskiego czy ulicy Kanałowej), wzdłuż ulic biegnących nieopodal Odry (Jaracza, Długa, Boya-Żeleńskiego), a także w parkach (Swojczyckim, Dąbskim i na Górce Szczepińskiej) oraz w zieleńcach i na skwerach.
- To będą głównie drzewa liściaste: dęby, lipy czy platany - wylicza Krzysztof Działa, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej.
Najwięcej drzew zostanie nasadzonych na bulwarach i promenadach (1887), w parkach pojawi się ich 699, wzdłuż ulic 455, a na skwerach i zieleńcach - 275.
Ile już wycięto?
Do tej pory, w związku z modernizacją Wrocławskiego Węzła Wodnego, w obrębie koryta Odry wycięto we Wrocławiu około 1600 drzew.
- W zamian nasadzimy dwa razy tyle. Bilans drzew wzdłuż Odry będzie dodatni i to znacznie - zapewnia Wojciech Adamski, wiceprezydent Wrocławia.
Urzędnicy tłumaczą, że wycinka była niezbędna głównie ze względów technicznych, bo inaczej nie dałoby się zmodernizować nabrzeży Odry.
- Teraz debatujemy nad każdym kolejnym drzewem przeznaczonym do wycinki. W 80 procentach udaje nam się uratować drzewa rosnące powyżej 3 metrów od brzegu - podkreśla Adamski.
W magistracie zapewniają, że nowe nasadzenia to nie efekt protestów mieszkańców, którzy wielokrotnie w ostatnim czasie sprzeciwiali się masowej wycince drzew w różnych punktach Wrocławia.
- Takie postawienie sprawy jest krzywdzące. My nasadzenia robimy już od wielu lat, to dla nas ważna sprawa. Protesty pokazały, że jest duża wrażliwość na sprawy związane ze środowiskiem, ale zapewniam: jesteśmy po tej samej stronie mocy - podkreśla wiceprezydent Adam Grehl.
Więcej masowych wycinek wzdłuż Odry nie będzie
- Nie będzie już masowych wycinek w dolinie Odry. Teraz już będzie pod tym względem tylko lepiej, a za rok zobaczymy, jak bulwary Odry Śródmiejskiej wypięknieją - zapewnia Janusz Zaleski, dyrektor Projektu Ochrony Przeciwpowodziowej Dorzecza Odry
Główny ciężar finansowy nowych nasadzeń weźmie na siebie miasto (ma na ten cel zarezerwowane 3 mln zł), a do przedsięwzięcia dołoży się też Fundusz Ochrony Środowiska i Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej.
Urzędnicy zapowiadają, że trwają już także prace nad planem nasadzeń drzew obejmujących cały Wrocław.
- Drzewa pojawią się nie tylko na bulwarach, wzdłuż ulic czy w parkach i na skwerach, ale także przy obiektach edukacyjnych, a także wzdłuż Autostradowej Obwodnicy Wrocławia i na modelowym osiedlu Nowe Żerniki - tłumaczy Tomasz Ossowicz.
Dokładny plan mamy poznać we wrześniu. W magistracie dodają, że w tym roku - wyprzedzając powstanie planu - w mieście nasadzono już ponad tysiąc drzew.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze