Wrocławscy policjanci w trakcie patrolu na Psim Polu próbowali zatrzymać kierowcę, który w trakcie jazdy nie miał zapiętych pasów. Gdy ten zauważył mundurowych rozpoczął ucieczkę ulicami miasta. Podczas zatrzymania okazało się, że był pijany.
Do zdarzenia doszło na Psim Polu. Policyjni wywiadowcy widzą, że kierowca nie ma zapiętych pasów bezpieczeństw dali mu widoczne sygnały świetlne i dźwiękowe żeby się zatrzymał.
– Mężczyzna widząc to jednak gwałtownie przyspieszył. Kierowca bardzo chciał uniknąć kontroli i jak najszybciej się oddalić – mówi asp. szt. Łukasz Dutkowiak z wrocławskiej komendy miejskiej. – Policjanci natychmiast podjęli pościg. W dalszym ciągu dając sygnały do zatrzymania. Mężczyzna uciekając osiedlowymi ulicami stwarzał zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego – dodaje policjant.
Po chwili, do pościgu dołączył się również drugi patrol. Kierowca jednak w dalszym ciągu uciekał. Kilka minut później wpadł na bocznicę kolejową i zawisł na torowisku.
– Funkcjonariusze szybko obezwładnili mężczyznę, który chciał dalej uciekać pieszo. Przestawili również jego pojazd w miejsce bezpieczne, żeby nie zagrażał bezpieczeństwu komunikacji kolejowej – dodaje oficer prasowy policji. – Jak się okazało 54-letni kierowca był nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało ponad 1 promil alkoholu w jego organizmie. Ponadto pojazd, którym się poruszał nie miał aktualnych badań technicznych – wylicza asp. szt. Łukasz Dutkowiak.
Mężczyzna trafił prosto do policyjnego aresztu. O jego dalszym losie zadecyduje sąd, a grozić mu może kara nawet 5 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze