Reklama

Posłowie PiS piszą skargę do ministra. Mówią o "próbie zniemczenia" Mostu Grunwaldzkiego

25/07/2025 08:04

Nie milkną echa planów przywrócenia na Moście Grunwaldzkim we Wrocławiu niemieckiego napisu "Kaiserbrücke". Portal TuWroclaw.com pisał o tych planach jako pierwszy. To projekt władz Wrocławia, zatwierdzony już przez konserwatora zabytków. Posłowie PiS chcą jednak, by ministerstwo kultury zmusiło konserwatora do cofnięcia tej decyzji.


 Podczas planowanego remontu Mostu Grunwaldzkiego na przeprawę ma wrócić niemiecki napis "Kaiserbrücke" ("Most Cesarski") usunięty z niej po wojnie. - W planie jest odtworzenie dwóch ozdobnych naczółków z koroną cesarską, herbem Hohenzollernów, a także ozdobnym napisem "Kaiserbrücke", czyli "most Cesarski". Pojawią się dokładnie w tych miejscach, gdzie były w pierwotnej wersji - już na początku lutego zdradził portalowi TuWroclaw.com Daniel Gibski, wojewódzki konserwator zabytków. Powrót napisów nie oznacza, że do stanu sprzed wojny wróci cały most. Nie uda się przywrócić oryginalnej szerokości chodników. Te zostały zwężone, by na przeprawie mogły zmieścić się samochody i tramwaje. I tak wąskie pozostaną.

KLIKNIJ I ZOBACZ: TAK WYGLĄDAŁ PRZED WOJNĄ MOST GRUNWALDZKI

Decyzja o powrocie niemieckiego napisu, choć nie oznacza oczywiście formalnej zmiany nazwy mostu, wywołała lawinę komentarzy. Środowiska prawicowe mówią o próbie "germanizacji Wrocławia. - Zlecony przez magistrat Wrocławia projekt zakładał przywrócenie oryginalnego charakteru mostu, wraz z pierwotną dekoracją i inskrypcjami – podkreślił tymczasem konserwator zabytków. I dodał, że wydał pozwolenie na realizację inwestycji w zaproponowanej przez miasto formie. – Przywracanie oryginalnego charakteru dolnośląskich zabytków jest działaniem jak najbardziej zasadnym, konserwatorskim, co ważne – kompletnie apolitycznym; próbę włączania tej dziedziny w polityczne gry ocenić należy nagannie, jako działanie rodem wprost ze słusznie minionej epoki, podobnie jak próbę manipulacji oryginalną formą naszych zabytków – dodał konserwator.

Reklama

Sprawą będzie się musiała zająć nowa minister kultury. Na jej biurko trafiła właśnie interpelacja dwójki dolnośląskich posłów Prawa i Sprawiedliwości - Elżbiety Witek i Pawła Hreniaka. 

- Wielu wrocławian nie może pogodzić się z próbą „zniemczenia“ symbolu naszego miasta. Jego obecny kształt, uformowany w wyniku powojennej odbudowy, odzwierciedla polską historię miasta oraz wysiłek odbudowy po zniszczeniach wojennych. Odtworzenie elementów takich jak kopuły, cesarskie orły, herby Hohenzollernów czy napis „Kaiserbrücke“ budzi uzasadnione obawy o niepotrzebne nawiązywanie do niemieckiej przeszłości obiektu, co może być odbierane jako próba „zniemczenia“ jego charakteru oraz podważenia polskiej tożsamości Wrocławia - piszą posłowie. - Nawiązanie do historii cesarskich Niemiec i pruskiej dynastii Hohenzollernów, która aktywnie uczestniczyła w rozbiorach Polski, jest niezrozumiałe i oburzające - oburzają się. Na koniec pytają: Czy minister kultury i dziedzictwa narodowego zwróci się do dolnośląskiego wojewódzkiego konserwatora zabytków we Wrocławiu o cofnięcie pozwolenia na realizację inwestycji w formie, która przywraca niemiecko-pruski charakter mostu Grunwaldzkiego?

Reklama

Odpowiedzi ministerstwa na razie nie ma. 

Remont mostu Grunwaldzkiego ma potrwać dwa lata i zakończyć się przed 2030 rokiem. Daty rozpoczęcia prac jeszcze nie ma. Jak zapowiada Ewa Mazur z Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta, Most Grunwaldzki będzie musiał poczekać na zakończenie planowanego remontu torowiska na moście Pokoju. - Te dwie przeprawy nie mogą być zamknięte dla ruchu w tym samym czasie - mówi Mazur.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 25/07/2025 19:26
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ojciec Piją 2025-07-25 14:10:16

    A kto nam mianował tego szkodnika i oszołoma? Oto odpowiedź "Wojewódzkiego konserwatora zabytków powołuje i odwołuje wojewoda, ale za zgodą Generalnego Konserwatora Zabytków. Wojewoda, na wniosek Generalnego Konserwatora Zabytków, wskazuje kandydata na to stanowisko. Wniosek: Wojewoda może powołać lub odwołać wojewódzkiego konserwatora zabytków tylko na wniosek Generalnego Konserwatora Zabytków, a w przypadku odwołania, dodatkowo za jego zgodą." Innymi słowy, ta kontrowersyjna postać jest nieusuwalna. Możecie szumieć, możecie protestować, a oszołom-szkodnik pozostanie na stanowisku, jak zresztą wszystkie biurwy, które układają nam życie wbrew naszej woli. Jest to system, który koniecznie trzeba obalić. Biurwa ma być sługą społeczeństwa, a nie na odwrót!!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • przemo1034 2025-07-25 16:59:42

    Czyjej woli. Wbrew czyjej ? Wyjazd do Lublina.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    przemo1034 2025-07-25 16:57:45


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości