Koczkodan górski to gatunek małp zagrożony wyginięciem. Na początku sierpnia we wrocławskim ogrodzie zoologicznym powiększyła się rodzina koczkodanów, a mała małpka jest niezwykle urocza i powoli się usamodzielnia.
- Zależy nam na tym, żeby grupa tych zwierząt była liczna i zachowywała się jak rodzina - mówi dyrektor wrocławskiego zoo Radosław Ratajszczak. - Koczkodan góski to gatunek zagrożony wygnięciem, w Europie są tylko trzy grupy rozmnażające się - w Paryżu, w Edynburgu i u nas we Wrocławiu. To taka trochę enigma, bo niewielu widziało koczkodany w naturze. Paradoks polega na tym, że mamy więcej zdjęć Jowisza i jego księżyców, niż niektórych zwierząt - dodaje.
Koczkodan górski zamieszkuje w naturz enizinne, podgórskie i górskie lasy. Chętnie przebywa na ziemi, ale noc spędza na drzewach. Szybko biega, doskonale się wspina i skacze. Żyje w grupach składających się zazwyczaj z dominującego samca, kilku samic i ich potomstwa. Zagrożeniem dla gatunku jest kłusownictwo i wycinanie lasów.
- Nie znamy jeszcze płci, na razie podróżuje na brzuchu matki, która jest doświadczona, bo kilka młodych odchowała. Do wieku 2-3 lat zostaje z nami, a potem zostanie podjęta decyzja czy będzie we Wrocławiu czy może zamieszka w innym ogrodzie zoologicznym - tłumaczy dyrektor Ratajszczak.
Płeć malucha nie jest jeszcze znana, a co za tym idzie, mały koczkodanek nie ma imienia. - Czekamy jeszcze kilka dni, by uniknąć syndromu pingwina Janusza, który okazał się Januszą - wyjaśnia dyrektor wrocławskiego ogrodu zoologicznego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze