Jeszcze tylko kilka dni, do końca listopada, mają potrwać prace przy udrożnieniu przepływu Odry pod mostem Pokoju. Trzeba było usunąć m.in. pozostałości po dawnym moście Lessinga, a także inne elementy zagrażające przepływającym tamtędy jednostkom. Wartość całej inwestycji to ponad pół miliona złotych.
Prace przy udrożnieniu Odry pod mostem Pokoju trwają od połowy września. Ich główny cel to usunięcie występujących pod powierzchnią wody przeszkód i przywrócenie wymaganej głębokości dla żeglugi śródlądowej.
Przeprawa łącząca ul. Wyszyńskiego i plac Powstańców Warszawy powstała w 1959 roku w miejscu zniszczonego w czasie oblężenia "Festung Breslau" mostu Lessinga, który wyburzono ostatecznie w 1945 roku. Przedstawiciele Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej tłumaczą, to właśnie pozostałości po dawnej konstrukcji zalegają jeszcze pod obecną przeprawą.
- Dokładnie pod środkowym przęsłem znajdują się resztki filara mostu Lessinga, które utrudniają swobodną komunikację na szlaku żeglugi śródlądowej. W korycie rzeki, oprócz pozostałości filara, zalega też szereg elementów pozostałych z czasów budowy mostu. Wśród nich znajdują się granitowe płyty chodnikowe, obcięte stalowe brusy, pnie drzew – wyliczają w RZGW.
Przy budowie mostu Pokoju nie wycięto też w sposób właściwy grodzic, czyli montowanych na cele budowy ścianek szczelnych. Po zakończeniu pracy obcięto je na różnych poziomach, nie usuwając ich ostrych krawędzi.
- Wszystkie te elementy stanowią potencjalne zagrożenie dla jednostek pływających, dlatego konieczne było ich usunięcie. Celem realizowanego obecnie przedsięwzięcia jest zatem udrożnienie przepływu pod środkowym przęsłem mostu Pokoju i przywrócenie wymaganej głębokości poprzez usunięcie wszystkich przeszkód utrudniających swobodną żeglugę na tym odcinku Odry – tłumaczą wodniacy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze