W piątek, 24 lipca, premierę miał nowy album Narodowego Forum Muzyki, nagrany przez NFM Orkiestrę Leopoldinum. Na najnowszej płycie zespołu, która jest pierwszą zrealizowaną pod batutą jego szefa artystycznego Josepha Swensena, znalazły się utwory Claude’a Debussy’ego i Piotra Czajkowskiego.
Są to: „Kwartet smyczkowy g-moll op. 10” oraz „Serenada na smyczki C-dur op. 48”.
Jak podkreśla Joseph Swensen, Claude Debussy i Piotr Czajkowski są jak dwie strony tej samej monety – „mają wspólny rdzeń, ale zwróceni są w przeciwnych kierunkach”.
– Czajkowski pozostaje wierny Mozartowi i europejskim tradycjom klasycznym, podczas gdy Debussy, ze swoją miłością do muzyki Bali, kieruje nas w stronę szeroko pojętego braterstwa ludzkości – podkreśla szef artystyczny. I dodaje, że podstawowy język muzyczny, jakim się posługują, jest jednak bardzo podobny – to język melodii.– Być może właśnie ich magiczna zdolność do tworzenia pięknych i niezapomnianych melodii najbardziej zachwyciła madame Nadieżdę von Meck, bogatą rosyjską mecenaskę obu kompozytorów – wyjaśnia Swensen.
– Moją rolą, tak to widzę, jest nie tylko odtworzenie, wyeksponowanie i ożywienie kompozytorskich intencji, ale także w pewnym sensie sięgnięcie do umysłu i świadomości samego kompozytora. Podobnie jak wielki aktor musi w jakiś sposób „stać się” postacią, którą przedstawia, tak ja, kiedy prowadzę dzieła Debussy’ego, czuję się zupełnie inną osobą niż wtedy, gdy dyryguję utworami Czajkowskiego – tłumaczy muzyk.
Jego zdaniem wykonanie przełomowego „Kwartetu” Debussy’ego w wersji na orkiestrę smyczkową jest prawdopodobnie czymś, co sam Debussy uważałby za niemożliwe. I dodaje, że większość współczesnych muzyków orkiestrowych pewnie zgodziłaby się z tym stwierdzeniem. Według szefa artystycznego ten nieco radykalny pomysł wydaje się odpowiedni dla dzieła tego kompozytora rewolucjonisty. Mało tego, jest przekonany, że jemu też by się bardzo spodobał.
– W porównaniu z brzmieniem czterech instrumentów paleta kolorów, zakres dynamiki i emocjonalna ekspresja orkiestry smyczkowej są znacząco szersze i głębsze, mimo że orkiestra gra oryginalne partie instrumentalne "Kwartetu" Debussy’ego, z najwyższym szacunkiem dla każdego szczegółu zawartego w partyturze – podkreśla.
„Serenada na smyczki” to kwintesencja muzycznej inspiracji. Miłość Czajkowskiego do dawnych form i jego uwielbienie dla Mozarta są tutaj oczywiste. Ucieleśnienie idei Czajkowskiego, integrującej transcendentny klasycyzm ze zmysłowymi i emocjonalnymi aspektami jego temperamentu, stanowi mój cel podczas prowadzenia wszystkich dzieł tego kompozytora, zwłaszcza „Serenady na smyczki” – dodał muzyk.
Nagrania dokonano w Sali Głównej Narodowego Forum Muzyki. Za reżyserię nagrań, montaż oraz mastering: Antoni Grzymała i Agnieszka Szczepańczyk (CD Accord).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze