Podczas patrolowania Śródmieścia policjanci zauważyli mężczyznę prowadzącego markowy rower, który wyglądał jakby przemalowano go na biało. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić jego numery seryjne. Okazało się, że jednoślad pochodzi z kradzieży. 25-latek próbował tłumaczyć, że kupił go na targowisku.
– Policjanci dokładnie zweryfikowali każdą część jednośladu i okazało się, że został przemalowany na inny kolor, a także, że ma zatarty numer seryjny ramy – mówi sierż. Monika Perec z wrocławskiej policji. – Oznaczenia były nieczytelne i niemożliwe do weryfikacji. Funkcjonariusze w dalszym ciągu szukali na rowerze jakichkolwiek numerów. Na kierownicy widniało delikatne oznaczenie producenta. Po dokładnym obejrzeniu wszystkich części roweru, policjanci ujawnili numer seryjny na przednim widelcu – dodała.
Po sprawdzeniu oznaczenia w policyjnych systemach informatycznych okazało się, że rower został skradziony. 25-latek twierdził, że trzy miesiące wcześniej kupił go na jednym z wrocławskich targowisk. Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony na komisariat, a policjanci zabezpieczyli rower do dalszych czynności.
Funkcjonariusze wyjaśniają wszystkie okoliczności tej sprawy i ustalają, kto jest właścicielem skradzionego roweru. – Jeśli potwierdzi się, że zatrzymany mężczyzna nieświadomie nabył skradziony jednoślad, w świetle obowiązujących przepisów może mu grozić kara 2 lat pozbawienia wolności. Jeżeli zrobił to świadomie, odpowiedzialność karna wzrośnie do lat 5 – wyjaśnia Perec.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze