Wrocławscy policjanci zatrzymali 40-latka, który szarpał się z pracownikiem ochrony jednego ze sklepów. Ochroniarz próbował zatrzymać wspólniczkę mężczyzny, która ukradła ze sklepu czekoladki. Okazało się, że 40-latek ma na koncie inne przestępstwa i przyjechał do sklepu samochodem, mimo sądowego zakazu prowadzenia aut. Może mu grozić kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności.
Do zdarzenia doszło w markecie znajdującym się na terenie Gądowa. Jedna z klientek próbowała opuścić sklep, nie płacąc za czekoladki, które miała w koszyku. Kiedy ochroniarz poprosił ją, by zwróciła słodycze, kobieta nie chciała tego zrobić.
Pomagał jej 40-letni mieszkaniec Wrocławia, który najpierw zaczął się szarpać z pracownikiem ochrony, a później blokował drzwi sklepu, żeby jego wspólniczka mogła uciec z torbą pełną słodyczy. Łączną wartość łakoci oszacowano na kwotę niemal 600 zł.
Za kradzież rozbójniczą zatrzymanym może grozić kara do 10 lat pozbawiania wolności. Dodatkowo okazało się, że 40-latek przyjechał do sklepu swoim samochodem, choć ma sądowy zakaz prowadzenia aut. Razem z zatrzymaną kobietą za swoje czyny odpowiedzą przed sądem.
Sąd Rejonowy Wrocław Fabryczna zastosował wobec 40-latka środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztu. – W związku z tym, że czyn został popełniony w warunkach wielokrotnego powrotu do przestępstwa, mężczyźnie grozić może teraz kara nawet do 15 lat pozbawienia wolności – mówi asp. szt. Łukasz Dutkowiak z wrocławskiej policji.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze