Reklama

Prof. Edward Czapiewski: Rządzący muszą się nauczyć rozmawiać

30/12/2021 18:21

Odchodzący stary 2021 rok skłania do wielu refleksji. Mogę podzielić się tylko kilkoma uwagami, aby nie rozbudowywać zanadto tekstu. Uwagi te dotyczą głównie wybranych kwestii tj. stanu prawnego, bezpieczeństwa indywidualnego, funkcjonowania samorządu oraz mediów. Nam, zwykłym śmiertelnikom, nie wystarczy dostarczanie konkretnych rozwiązań, ale też trzeba przewidywać skutki, jakie przyniosą wprowadzane ustawy. Pisałem już wielokrotnie o Trybunale Konstytucyjnym, który jest dla mnie wyrazistym przykładem fatalnego rozwiązania. Rozumiałem, że trzeba było reformować i TK, i sądownictwo. Metoda okazała się fatalna. 

Właściwie chodziło o podporządkowanie instytucji sądowniczych władzy wykonawczej, a ci nowi, niby lepsi sędziowie okazali się posłusznymi wykonawcami zaleceń rządzących. Można i tak, ale skutki widzimy. Państwo, w którym władza przestaje być kontrolowana przez instytucje konstytucyjnie niezależne, wypacza się i degeneruje. A taki właśnie skutek przyniosła reforma Trybunału Konstytucyjnego i przynosi coraz widoczniejsze fatalne skutki w sądownictwie. A to coraz bardziej dotyczy ogółu obywateli. Każdą reformę można naprawić, ale nie widać takich chęci ze strony rządzących. Teraz ten stan niepraworządności przekłada się bezpośrednio na zatrzymanie strumienia pieniędzy z Unii Europejskiej. Z przykrością muszę też stwierdzić, że ze strony opozycji, prócz ostrej krytyki, nie dostrzegłem przedstawienia jasnej alternatywy, jaki konkretny kierunek mają przybrać ustawy o Trybunale Konstytucyjnym i sądownictwie. A takie projekty można przygotować i przedstawić, zamiast okładać się „pięściami” w różnych dyskusjach. Trzeba mówić nie tylko co zrobić, ale jak tego dokonać i patrzeć na skutki.                                                                  


     Krótko o zagrożeniu bezpieczeństwa indywidualnego. Tutaj trzeba bić na alarm. Jesteśmy praktycznie powszechnie inwigilowani w imię naszego bezpieczeństwa, walki z terroryzmem i korupcją. Co rusz słyszę słowa z ust wysokich przedników: uczciwi nie muszą się obawiać, bo nie mają nic do ukrycia. Jest to szalona demagogia. Ja nie mam nic przeciwko jeśli konkretny obywatel jest podejrzany o przestępstwo, w tym karno-skarbowe. Na podsłuch musi być zgoda sądu, bo tylko on może ocenić na podstawie dokumentów, na ile takie przestępstwo jest prawdopodobne. Sprzeciwiam się powszechnemu inwigilowaniu nakazywanemu bez zgody instancji sadowej, jak też gmeraniu w moich prywatnych sprawach czy śledzenia na podstawie widzimisię bezpieczniaka czy nawet prokuratora, np. na moim koncie bankowym. Konstytucja gwarantuje nam wolność i bezpieczeństwo i żadna władza, pod wątpliwymi pozorami, nie może działać przeciwko obywatelowi. Pegasus jest tutaj zbyt jaskrawym dowodem, ale te setki tysięcy innych inwigilacji uderza w bezpieczeństwo nas wszystkich. I trzeba na to znaleźć receptę.

Reklama

     Niezwykle istotną sprawą jest wzmocnienie samorządu terytorialnego od gminy, przez powiat, do województwa. Dzisiaj widzimy naocznie, że samorządy są podstawą demokracji. Nie można stosować zasady, że swoim samorządom damy więcej, jak to widzieliśmy w tym roku. Pluralizm społeczeństwa jest zdrowy dla państwa i nie można nastrojami wyborców kierować, niczym walenie cepem, i dodawać marchewkę. Należy natomiast bardziej zwracać uwagę na kontrolę wydatków, bo tutaj też ten rak korupcji i nepotyzmu jest widoczny. I to ma należeć do wyspecjalizowanych instytucji, jak NIK czy Regionalne Izby Obrachunkowe. Jest wiele opracowań naukowych na temat samorządów i należy z nich skorzystać. Trzeba też uczciwie obliczyć, ile samorządy tracą na wpływach z podatków z powodu wejścia w życie Polskiego Ładu. Spór dotyczy wysokości rekompensat i tutaj samorządy jednym głosem wskazują na większe lub mniejsze straty. Najwięcej strat poniosą duże miasta i to trzeba wyrównać. To tylko kilka przykładów. Uwaga generalna dotyczy wzmocnienia kompetencji samorządów, w tym wojewódzkich, bowiem minione trzydziestolecie pokazało wyraziście, że najbardziej udane były właśnie reformy samorządowe. Tyle, że kolejne rządy, z ostatnim na czele, zawsze coś tym samorządom zabrały bądź je ograniczyły.


     Właściwie w każdej dziedzinie życia konieczne są nowe rozwiązania. Staliśmy się państwem hasającego swobodnie bezprawia, a to jest właśnie państwo z kartonu. Przeszłość nasza jest tutaj ostrzeżeniem, przykładem likwidacja Rzeczpospolitej w XVIII wieku. Trzeba zatem dyskusję podnieść z poziomu inwektyw, połajanek i obelg do poziomu konkretów i w gorących, nieraz ostrych, sporach proponować konkretne rozwiązania. Rządzący muszą się nauczyć rozmawiać, ale też korzystać z wielu sensownych propozycji. Tak dzieje się w krajach o wysokiej kulturze prawnej. Wzrośnie też poziom dyskusji. Opozycja nie może tylko krytykować dokonania rządzących. Więcej należy skupić się na alternatywnych rozwiązaniach, a nie tylko poprawkach. I tutaj jest ważna rola mediów. Trzeba przestać mówić o „repolonizacji”, która praktycznie oznacza poddanie dotychczasowych niezależnych mediów rządzącym, jak stało się po przejęciu prasy lokalnej przez koncern Orlen Daniela Obajtka. W mediach państwowych głos opozycji widoczny jest na poziomie minimalnym. Dobrze, że prezydent Andrzej Duda zreflektował się i praktycznie przekreślił „Lex TVN”, bo o to w tej ustawie chodziło. Można się zżymać na TVN, ale praktyka pokazuje, że taka stacja jest bardzo potrzebna i zwiększa pluralizm mediów. Dlatego wolne media to nie jest slogan, ale praktyka potrzebna także w nowym roku i w latach następnych.

Reklama

     Oby ten Nowy Rok przyniósł nam nadzieję na lepsze zmiany niż ten mijający.


Edward Czapiewski

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości