Reklama

Profesor z Wrocławia przestrzega: Kupowanie żywych karpi, to barbarzyństwo!

21/12/2020 14:25

Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu apelują o humanitarne traktowanie karpi, zwłaszcza w okresie Wigilii. Przypominają, że ryba, jak każda istota żywa odczuwa bój i strach, a znęcania się nad zwierzętami nie usprawiedliwia żadna tradycja.

Choć handel żywymi rybami nie jest w Polsce nielegalny, naukowcy i ekolodzy od lat apelują o to, by zrezygnować z karpia w takiej formie. W zamian możemy wybrać świeżą rybę zabitą na miejscu lub gotowe porcje.


Naukowcy z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu tłumaczą, że ryba czuje ból i strach. Karp już w momencie transportu i przetrzymywania w punkcie sprzedaży jest narażony na stres, deficyt tlenowy i uszkodzenia mechaniczne. Przypominają też wyroki sądu nakładającego kary za przenoszenie żywych ryb w foliowych torbach bez wody, bo zostało uznane za znęcanie się nad zwierzętami.

Reklama

O tym skąd się wzięły karpie na świątecznym stole i dlaczego tak niewiele wiemy o tych najstarszych na Ziemi kręgowcach opowiada biolog prof. Wojciech Dobicki . – Spośród żyjących na Ziemi kręgowców ponad połowa gatunków to ryby, one też pojawiły się tu najwcześniej. Obojętny, a nawet czasem okrutny, stosunek ludzi do ryb, wynikał głównie z nieznajomości ich zwyczajów. Trudno było podglądać ryby w ich środowisku naturalnym – więc ludzie nawet nie mieli świadomości, że np. ryby opiekują się swoim potomstwem, jak inne kręgowce – tłumaczy profesor. – Osoby z zachwytem obserwujące ptaki noszące pożywienie swoim pisklętom w gnieździe, nie odczuwały żadnej empatii w stosunku do ryb. Tymczasem – przy bliższym poznaniu, możliwym głównie dzięki rozwojowi techniki i instrumentów badawczych, okazało się, że wiele gatunków ryb wykazuje społeczne zachowania. Są i takie gatunki, które tworzą trwałe wielopokoleniowe rodziny, w których każdy osobnik pełni istotną rolę – dodaje.


Naukowcy obalają mit po micie dotyczący ryb, jak choćby ten, że nie odczuwają bólu: to kręgowce, które odczuwają ból, jak wszystkie inne kręgowce (czyli także my - ssaki).

Reklama

Ryby także komunikują się między sobą. Oczywiście jest to inna komunikacja niż większości zwierząt lądowych, bo kontakt wzrokowy ma często mniejsze znaczenie, ale wystarczy zobaczyć na filmie z lotu ptaka, jak płynie ławica choćby śledzi. Może w niej być nawet do miliona ryb, które w tej samej sekundzie wykonują ten sam ruch, np. skręt w prawo. To ich strategia przetrwania i ochrony przed drapieżnikiem. Jak tego dokonują? Wiadomo, że mają wyjątkowo rozwinięty zmysł czucia, czują ciałem (mają wykształcony specjalny organ, tzw. linię boczną) i wyczuwają nawet mikroskopijne, dla nas nieuchwytne drgania wody.


Naukowcy opisali przeszło 32 tysiące żyjących na Ziemi gatunków ryb, ale każdego roku odkrywane są kolejne. W Polsce występuje ok. 120 gatunków (słodkowodnych i morskich). Oczywiście tylko część znanych ludziom ryb ma znaczenie gospodarcze. Wśród nich najbardziej popularne na polskich stołach to: karp i pstrąg tęczowy. Żaden z nich nie jest gatunkiem rodzimym, pstrąg przywędrował tu z Ameryki (pod koniec XIX w.), a karp z Azji, ale tak dawno, że można powiedzieć, że się w Polsce na dobre zadomowił. Pierwsze zapiski o tradycji spożywania karpia w święta Bożego Narodzenia, pochodzą z XII wieku. Jest prawdopodobne, że zwyczaj jedzenia ryb przywędrował do Polski wraz z chrześcijaństwem i jego licznymi postami.

Reklama

Prof. Dobicki, zachęca by rezygnując z zadawania niepotrzebnego bólu, zawsze towarzyszącego transportowi i sprzedaży żywych karpi, nie rezygnować z tradycji jedzenia tych ryb – Zwłaszcza karpie z dobrych hodowli, np. w Dolinie Baryczy, z tradycyjnych, dobrze natlenionych stawów, z dostępem do naturalnego pożywienia, są doskonałym źródłem cennych  dla człowieka składników odżywczych – tłumaczy biolog.


Potwierdzają to specjaliści od żywności i żywienia z Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu: – Ryby jedzone dwa razy w tygodniu, to skuteczna profilaktyka chorób serca i układu krążenia, choroby Alzheimera i demencji, profilaktyka i leczenie osteoporozy, poprawa wzroku, wzmacnianie układu odpornościowego (hamowanie procesów zapalnych itp.) – wylicza prof. Danuta Figurska – Ciura, biotechnolożka. – Tłuszcz rybi to najlepsze źródło wielonienasyconych kwasów tłuszczowych z rodziny omega-3 (NNKT), ryby są też – o czym nie wszyscy wiedzą - źródłem witamin, np. 100 g karpia to ekwiwalent około 10 mcg retinolu (wit. A). W zdrowej diecie powinniśmy ryby uwzględniać dwa razy w tygodniu, oczywiście najlepiej świeże, ale także mrożone czy w konserwach - mają dobry wpływ na nasz organizm – wylicza.


bas

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości