Nierzetelna ekspertyza budowlana dotycząca stanu teczchnicznego budynku mogła sprowadzić na mieszkańców wrocławskiego Trzonolinowca zagrożenie dla życia i zdrowia. Tak twierdzą sami mieszkańcy, którzy o sprawie zawiadomili prokuraturę. Ta poinformowała dziś, że rozpoczęła postępowanie sprawdzające w tej sprawie.
Postępowanie sprawdzające to jeszcze nie śledztwo. Na razie prokuratura sprawdza, czy faktycznie mogło dojść do przestępstwa. Chodzi o ekspertyzę, która wskazywała że w budynku przy ul. Kościuszki można spokojnie mieszkać. Uśpiło to czujność mieszkańców, przez co zwklekano z niezbędnym remontem Trzonolinowca. Skutkiem był nakaz natychmiastowej eksmisji mieszkańców, wydany kilka miesięcy temu przez nadzór budowlany. Eksmisja ta właśnie się kończy.
TRZONOLINOWIEC OPUSTOSZAŁ - KLIKNIJ I ZOBACZ ZDJĘCIA
- Przedmiotowa sprawa została zarejestrowana w związku z wpłynięciem do Prokuratury Rejonowej pisemnego zawiadomienia mieszkańców tzw. Trzonolinowca we Wrocławiu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. W postępowaniu gromadzony jest materiał dowodowy zmierzający do wyjaśnienia okoliczności podanych w pisemnym zawiadomieniu, zwłaszcza w zakresie okoliczności i zasad uzyskania kwestionowanej ekspertyzy budowlanej - poinformowała Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu.
Decyzja o eksmisji została wydana w oparciu o nowe ekspertyzy naukowców z Politechniki Wrocławskiej. Ci napisali, że Trzonolinowiec w obecnym stanie może być użytkowany najwyżej do końca lipca. - Należy pilnie przystąpić do monitorowania częstości drgań poprzecznych lin ponad dachem i ukośnych zastrzałów w poziomie parteru. Powinno to być robione nie rzadziej, niż co trzy tygodnie(...) Mamy tu korozję lin. Elementy konstrukcyjne są przeciążone. Budynek należy wzmocnić – ocenili naukowcy, dodając jednocześnie że po wykonaniu tych prac budynek uda się uratować i dzięki temu uniknąć jegoo rozbiórki.
Wrocławski Trzonolinowiec to jeden z niewielu takich budynków w Europie i jedyny w Polce. Powstawał od góry. Najpierw wybudowano centralny trzon, a później na linach wciągano do góry kolejne kondygnacje. To dlatego wrocławianie mówili o tym budynku "dom na kurzej łapce". Konstrukcja wisi na linach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze