Jechał BMW pod wpływem narkotyków i z workiem amfetaminy w kieszeni. Nie miał prawa jazdy, a jego pojazd - ubezpieczenia i ważnego przeglądu. Teraz 22-latek jest w poważnych tarapatach.
22-letniego kierowcę BMW zatrzymali policjanci wrocławskiej drogówki na ulicy Legnickiej. Ich uwagę zwrócił jego dziwny styl jazdy. Okazało się, że wrocławianin prowadził pod wpływem amfetaminy i marihuany, a dodatkowo miał przy sobie woreczek amfetaminy. Nie miał za to prawa jazdy, a auto - przeglądu i OC.
Za brak ubezpieczenia pojazdy, ze strony Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, grozi mu kara sięgająca 5 tys. złotych, natomiast za przestępstwa, których się dopuścił - do 3 lat więzienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze