– Chodzi o zajęcie przez kobiety przestrzeni publicznej i wyklejenie (wykrzyczenie?!) statystyk, sloganów oraz własnych bolączek – mówią organizatorki akcji „Plakaciary przeciwko przemocy wobec kobiet”. Szukają one koleżanek, które są na tyle zmotywowane i wkurzone, żeby rozpocząć uliczną akcję informacyjną. Do zapoczątkowanej w Paryżu inicjatywy przyłączyły się feministki z Wrocławia.
Plakaciary chcą w ten sposób przełamać tabu, zmieniać świadomość społeczną, edukować oraz wspierać. – Akcja rozpoczęta na dużą skalę w sierpniu tego roku zrzesza już ponad 1000 dziewczyn w samym Paryżu, rozchodzi się po innych miastach oraz zaczyna kiełkować za granicą. Pragnę rozpocząć ją w moim rodzinnym mieście albo przynajmniej wykrzyczeć krzywdy, które mi się w nim przydarzyły – podkreśla jedna z organizatorek akcji. Jak dodaje, „o kobietobójstwach i przemocy wobec kobiet zaczynają mówić największe serwisy informacyjne we Francji”.
Jak tłumaczą organizatorki, klejenie plakatów odbywa się w nocy, slogany muszą być więc przygotowane dzień wcześniej, a każda chętna do klejenia musi mieć swoje wiaderko i pędzel.
Akcja rozpoczęła się we Wrocławiu w nocy z 26 na 27 i z 27 na 28 grudnia. Szczegóły znajdują się tutaj.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze