Reklama

Przewoźnik autokarowy wznawia połączenia międzynarodowe z Wrocławia

24/05/2020 14:18

Wraz ze stopniowym otwieraniem granic kolejnych krajów, firma Sindbad uruchamia po przerwie połączenia międzynarodowe. Także z Wrocławia. Ze względu na zagrożenie epidemiczne sprzedaje bilety tylko na połowę miejsc w autokarach.

Po wzdrożeniu kolejnego etapu "odmrażania" gospodarki w Polsc, 4 maja przewoźnik autokarowy Sindbad, który zawiesił wszystkie kursy 29 marca, wznowił część połączeń międzynarodowych, także z Wrocławia. Przed pandemią jego oferta obejmowała połączenia z Polski do 26 europejskich krajów. Obecnie Sindbad obsługuje część tras od Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii, Belgii, Holandii i Luksemburga.


- W standardowej ofercie łączyliśmy ponad 200 miast w Polsce z 500 miastami w Europie. Wśród wznowionych połączeń są takie miasta jak Paryż, Londyn, Amsterdam, Bruksela, Berlin, Hamburg, Frankfurt, Kolonia, Monachium i Barcelona - mówi Bogdan Kurys, wiceprezes Sindbada. 

Reklama

Od 3 czerwca, w związku z otwarciem włoskich granic, linie planują wznowić połączenia do Włoch. Dojedziemy tam też z Wrocławia: bilet do Bolonii (ponad 16,5 h jazdy) kosztuje 400 zł, a do Rzymu (ponad 21,5 h jazdy) - 500 zł. z Bolonii do Wrocławia wrócimy za 447 zł, a z Rzymu - za 541 zł.


Sindbad czeka na zniesienie kontroli granicznych w Szwajcarii, Danii, Szwecji, Norwegii i innych państwach, bo pozwoli to uruchamiać kolejne, zawieszone obecnie, linie.


- W podróży po Europie nie napotykamy na większe problemy, kłopotliwe są natomiast kontrole graniczne przy powrocie do Polski, często zdarzają się dłuższe kolejki do odprawy granicznej - dodaje Kurys.

Reklama

CZYTAJ TEŻ: ZAKAZ LOTÓW W POLSCE ZNÓW PRZEDŁUŻONY


Przypominamy, że od niedawna osoby, których celem podróży jest praca lub powrót z pracy w jednym z krajów Unii Europejskiej, są zwolnione z kwarantanny. Muszą jedynie okazać potwierdzenie zatrudnienia podczas kontroli granicznej. Pozostałe osoby muszą odbyć w Polsce obowiązkową, 14-dniową kwarantannę. 


Ze względu na epidemię koronawirusa, w autokarach Sindbada obowiązują teraz specjalne zasady bezpieczeństwa, dotyczące utrzymywania odpowiedniego dystansu, noszenia maseczek i dezynfekcji. Przede wszystkim jednak każdy pasażer ma do dyspozycji podwójny fotel, przez co firma może mieć maksymalnie 50-procentowe obłożenie w pojazdach. 

Reklama

- W przypadku jazdy na dystans np. 1500 km, podróż z tak niską frekwencją nie daje możliwości osiągnięcia rentowności kursu. Musielibyśmy podnieść ceny o 100 proc., czego pasażerowie nie będą w stanie zaakceptować. Nasze ceny wzrosły nieznacznie, zrezygnowaliśmy natomiast z wszystkich dotychczasowych zniżek i sprzedajemy bilety w cenie standardowej. Jedynie na połączeniach do Wielkiej Brytanii, z uwagi na wysoki koszt przeprawy tunelem, ceny wzrosły nieco bardziej - informuje Bogdan Kurys


I dodaje: - Liczymy na to, że wkrótce wymóg sprzedaży połowy miejsc będzie zniesiony, wówczas będziemy w stanie zaoferować atrakcyjniejsze ceny połączeń. Jeśli w samolotach będzie można sprzedawać wszystkie miejsca, nie widzimy powodu, aby takie obostrzenie miało obowiązywać w autokarach. Obecnie niemal do każdego kursu dokładamy, chcemy jednak umożliwić naszym pasażerom przemieszczanie się po Europie.

Reklama

SPRAWDŹ: POLBUS PRZYWRACA TURYSTYCZNE POŁĄCZENIE

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości