Nie będzie „Procesu” w reżyserii Krystiana Lupy, będzie „proces” na ulicach Wrocławia. Grupa widzów Teatru Polskiego zapowiada, że w proteście przeciwko powołaniu nowego dyrektora zamierza przeprowadzić we Wrocławiu szereg akcji happeningowych. Pierwsza miała miejsce w czwartek w gmachu urzędu marszałkowskiego.
- Jesteśmy nieformalną grupą widzów Teatru Polskiego sprzed 1 września 2016 roku. Na wstępie chcemy jasno powiedzieć, że nie jesteśmy związani z żadną partią polityczną – zaznacza jedna z trzech uczestniczek happeningu zorganizowanego w czwartek przed gmachem urzędu marszałkowskiego. Protestujący nie chcą zdradzać swoich nazwisk. - Jesteśmy częścią dużej grupy, proszę się do nas nie przyzwyczajać, bo za każdym razem będzie z państwem kontaktował się ktoś inny – mówiła podczas konferencji prasowej jedna z uczestniczek.
Trzyosobowa delegacja do urzędu marszałkowskiego przyniosła sześć egzemplarzy surrealistycznej powieści „Proces” Franza Kafki. Po jednym dla każdego z przedstawicieli zarządu UMWD oraz jeden dla ministra Glińskiego. W książkach umieszczono „dedykację”, w której publiczność deklaruje przyłączenie się do protestu zespołu artystycznego Teatru Polskiego.
- Świat nie zobaczy „Procesu” Krystiana Lupy w Teatrze Polskim, ale będzie świadkiem społecznych działań, które ten Teatr uruchomił – czytamy w dedykacji umieszczonej wewnątrz książek. Załącznik do „prezentów” stanowiła lista zawierająca 3256 podpisów pod petycją przeciwko mianowaniu Cezarego Morawskiego na nowego dyrektora TP.
- Nie ma możliwości, żeby Cezary Morawski kontynuował linię artystyczną Krzysztofa Mieszkowskiego. Wszyscy artyści odmówili dalszej współpracy z nowym dyrektorem. Pan Morawski nie wie, kiedy będzie następna premiera, nie potrafi też podać nazwisk aktorów, którzy wystąpią w spektaklu. Zdradza tylko, że będzie to komedia. My nie potrzebujemy komedii. Potrzebujemy teatru artystycznego, takiego jaki był przed 1 września – komentuje jeden z przedstawicieli publiczności.
Książki zostały przyjęte przez pracowników biura podawczego. Urzędnicy zapewnili, że wszystkie egzemplarze trafią do adresatów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze