Reklama

Radni z miejskiej kasy przekażą 2,1 mln złotych na in vitro?

12/08/2016 14:18

Działacze Nowoczesnej w piątek złożyli na ręce przewodniczącego wrocławskiej rady miejskiej projekt uchwały, która zakłada finansowanie metody in vitro z budżetu miasta. Program, z którego rocznie skorzystałoby 420 par, może kosztować wrocławian nawet 2,1 mln złotych.

- Od wczoraj wiemy, że minister Radziwiłł jest przeciwnikiem in vitro. Wycofanie się z finansowania tej metody cofnie postęp medyczny o kilkadziesiąt lat. W tej sytuacji uważamy, że sprawę finansowania in vitro powinny przejąc samorządy – mówił podczas konferencji prasowej zorganizowanej we wrocławskim Parku Staromiejskiej poseł Michał Stasiński, który do naszego miasta przyjechał z gotowym rozwiązaniem. - W bydgoskiej radzie miejskiej został już złożony stosowny projekt. Cieszę się, że wrocławscy radni Nowoczesnej chcą skorzystać z tego pomysłu – dodał Stasiński.


- Skoro państwo i rząd nie chcą finansować in vitro, postaramy się zrobić to oddolnie – dodała Joanna Augustynowska, wrocławska posłanka Nowoczesnej.

Reklama

Projekt przygotowanej przez partię uchwały zakłada dofinansowanie dla 420 par rocznie. Każda z nich mogłaby dostać z miejskiej kasy maksymalnie 5 tys. złotych. Dotacja pozwoliłaby na częściowe sfinansowanie leczenia metodą in vitro, resztę przyszli rodzice musieliby dołożyć z własnej kieszeni. Koszt całej procedury to ok. 7,5 tys. złotych. Podobne rozwiązania funkcjonują już m.in. w Łodzi, Częstochowie i Sosnowcu.


Choć klub Nowoczesnej jest częścią miejskiej koalicji rządzącej, na razie nie wiadomo czy radni Rafała Dutkiewicza i Platformy Obywatelskiej poprą uchwałę o finansowaniu in vitro z miejskiego budżetu. Sama Nowoczesna w radzie miejskiej ma tylko 6 przedstawicieli, a do przyjęcia uchwały potrzebne jest poparcie minimum 19 radnych.

Reklama

- Składając projekt na ręce Jacka Ossowskiego, otrzymaliśmy zapewnienie, że przewodniczący rady miejskiej wesprze naszą inicjatywę – mówi wrocławska radna Nowoczesnej, Magdalena Razik-Trziszka. - Wiemy, że w radzie miejskiej zasiada wiele osób o bardziej konserwatywnych poglądach, ale będziemy robili wszystko, żeby jak najwięcej jej członków poparło nasz projekt i wpłynęło na poprawę wskaźników demograficznych miasta. W najbliższym czasie mamy zamiar rozmawiać ze środowiskiem prezydenta Dutkiewicza, Platformą Obywatelską, wszystkimi radnymi niezrzeszonymi, a nawet z PiS-em – zapowiada działaczka.


Gdyby pomysł ostatecznie zyskał poparcie odpowiedniej liczy radnych, w budżecie miasta trzeba by wygospodarować na ten cel 2,1 mln złotych rocznie. Pomysłodawcy zapytani o źródło finansowania wskazują na prognozowany wzrost wpływów z podatku od osób fizycznych. - Spodziewamy się dodatkowych przychodów z PIT. To może być źródłem finansowania – dodaje Razik-Trziszka.

Reklama

Do głosowania nad projektem dojdzie prawdopodobnie na najbliższej sesji rady, którą wstępnie zaplanowano na wrzesień.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości