Rondo przy ul. Szybowcowej będzie nosić nazwę rondo Praw Kobiet. Wrocławscy radni miejscy przyjęli uchwałę, w której nadanie nazwy rondu motywowano wspomnieniem kobiet walczących zarówno o prawa wyborcze, jak i uczestniczek niedawnych protestów w sprawie aborcji.
Choć formalnym inicjatorem uchwały był prezydent Jacek Sutryk, to pomysł ustanowienia ronda przy Szybowcowej rondem Praw Kobiet jako pierwszy zgłaszał radny miejski Dominik Kłosowski z SLD (obecnie klub Forum Jacka Sutryka). Pomysł w radzie miejskiej poparło 29 z 37 radnych. Przeciw był tylko Robert Pieńkowski z PiS, pozostali radni tego klubu (z wyjątkiem Sergiusza Kmiecika, który był za) wstrzymali się od głosu.
– Chętnie bym zagłosował za, ale nie będę mógł tego zrobić – mówił przed głosowaniem Piotr Maryński z PiS, który tłumaczył, że choć jest dumny z tego, że Polska była pionierem w kwestii przyznania kobietom praw wyborczych, jednak zgadza się jednak z uzasadnieniem uchwały, w którym jego zdaniem „zacna intencja została wykoślawiona”. Chodziło o zestawienie walki polskich sufrażystek z ostatnimi protestami Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, które pojawiły się na ulicach miasta po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji.
Nowoczesna z kolei chciała, by głosowanie odłożyć w czasie i na rondo Praw Kobiet wybrać bardziej godne miejsce niż skrzyżowanie będące de facto wjazdem do domu handlowego Astra. Wniosek o przesunięcie uchwały do drugiego czytania jednak odrzucono.
Swojego pomysłu przed radą miejską bronił Kłosowski. – Wsparcie działalności kobiet i walki o ich prawa, jest również dzisiaj bardzo aktualne. To rondo ma by symbolem tego, że we Wrocławiu pomagamy kobietom w walce o ich prawa, które niestety czasami są naruszane – tłumaczył radny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze