Zaburzenia elektrolitów, problemy z wątrobą czy trudny do opanowania kac - z powodu takich objawów lekarze coraz częściej wystawiają zwolnienie. W takich przypadkach pacjent na zwolnieniu otrzymuje kod C. - To jeszcze nie plaga, ale obserwujemy niepokojącą tendencję - twierdzi lekarz medycyny rodzinnej. Kto za to płaci?
Statystyki z Dolnego Śląska są mocno niepokojące. W pierwszym półroczu 2024 roku wystawiano 241 zwolnień lekarskich z kodem C, a w pierwszym półroczu 2025 roku było ich już 331. Właśnie „kod C” wpisuje lekarz, gdy wystawia L4 z powodu nadużywania alkoholu.
Czy to oznacza, że każdy, kto - mówiąc potocznie: zabalował - może otrzymać takie zwolnienie lekarskie?
- Pacjent musi mieć konkretne objawy. W przypadku osób, u których doszło do nadużycia alkoholu, incydentalnie, lekarz widzi, czy na przykład są zaburzenia elektrolitów czy osłabienie. Wiadomo, że wtedy pacjent nie nadaje się do pracy. Tu 2-3 dni wystarczą, by doszedł do siebie - mówi prof. Jarosław Drobnik, lekarz medycyny rodzinnej. - Są jednak jeszcze dwie inne grupy pacjentów, u których wystawiamy kod C i powiedziałbym, że właśnie u nich zauważamy tendencję rosnącą.
Chodzi o osoby, u których widać już ryzyko uzależnienia lub osoby przewlekle uzależnione.
- Mamy konkretne badania kliniczne, które mogą nam potwierdzić, czy faktycznie pacjent jest uzależniony. Oprócz tego prosimy o wypełnienie ankiety. Z badań pacjent musi wykonać na przykład badanie na poziom bilirubiny oraz próby wątrobowe. Wówczas takie zwolnienie z kodem C otrzymuje na kilkanaście dni do nawet miesiąca, bo taki jest czas, by ustabilizować tego pacjenta. A musimy to zrobić, by nie doszło do marskości wątroby - wyjaśnia prof. Drobnik. - Po ustabilizowaniu takiego pacjenta moja rola się kończy, ale w takich przypadkach zawsze odsyłam na konsultację z psychiatrą lub do ośrodka leczenia uzależnień - dodaje.
Kto płaci za takie zwolnienie? Przepisy stanowią jasno - przez pierwszych 5 dni zwolnienie lekarskie z kodem C jest bezpłatne, ale po tym okresie jest płatne, jak każde normalne L4.
Według danych ZUS, w skali całego kraju liczba, dni absencji chorobowej z zaświadczeń z kodem C w 2025 r. kształtowała się na podobnym poziomie. Było to 99,6 tys. dni niezdolności do pracy. Przeciętna długość zaświadczenia z kodem C w 2025 r. wyniosła 9,98 dnia. Ponad jedna trzecia z liczby zaświadczeń (35,6%, tj. 3,6 tys.) wystawiono na okres od 1 do 5 dni.
- W 2025 r. wśród zaświadczeń z kodem C największy odsetek (62,5%) stanowiły zaświadczenia osób pomiędzy 30 a 49 rokiem życia. Przy czym najczęściej zaświadczenia lekarskie wystawiano mężczyznom w wieku pomiędzy 40 a 44 rokiem życia (19,5%), natomiast kobietom w wieku 30-34 lata (21,4%) - mówi Iwona Kowalska-Matis, rzecznik prasowa dolnośląskiego ZUS-u.
Najczęściej problem z alkoholem mają mężczyźni (to aż trzy czwarte zwolnień z kodem C). Chorobami związanymi z nadużywaniem alkoholu są przede wszystkim zaburzenia psychiczne, marskość wątroby, choroba wrzodowa żołądka i dwunastnicy. Równie często spotykane są problemy związane z układem krążenia, takie jak powiększenie i niewydolność serca (stłuszczenie mięśnia sercowego), czy też z układem oddechowym (obniżona odporność na zakażenia wirusowe), np. zapalenie płuc.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze