Krzysztof Mieszkowski i Mateusz Żak mogą zostać nowymi wrocławskimi posłami Koalicji Obywatelskiej. Wprawdzie w październikowych wyborach do Sejmu zdobyli zbyt mało głosów, by uzyskać mandat, jednak teraz mogą zająć miejsca tych, którzy z pracy w parlemencie zamierzają zrezygnować.
Miejsce w Sejmie zapewne już na początku maja zwolni lider dolnośląskiej Platformy Obywatelskiej Michał Jaros. Wszystko wskazuje na to, że zostanie nowym marszałkiem Dolnego Śląska. Zgodnie z kodeksem wyborczym, w takiej sytuacji jego mandat poselki otrzyma osoba z listy Koalicji Obywatelskiej, która w ostatnich wyborach w okręgu wrocławskim zdobyła najwięcej głosów, spośród tych którzy nie dostali się do Sejmu.
Tą osobą jest Krzysztof Mieszkowski, polityk Nowoczesnej, były poseł i były dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu. 15 października głosowało na niego 7031 wyborców. Mieszkowski mógł mówić o dużym pechu, bo do zwycięstwa zabrakło mu wtedy tylko 232 głosów. Już w maju będzie mógł jednak wrócić na Wiejską.
Szansę na mandat poselski ma także Mateusz Żak z Platformy Obywatelskiej, który jesienią zdobył 5931 głosów. Jest drugi w kolejce po Mieszkowskim. Mandat może mu przypaść w czerwcu, jeśli obecny poseł Bogdan Zdrojewski dostanie się do Parlamentu Europejskiego. Zdrojewski ma na to bardzo duże szanse. Dziś Rada Krajowa PO zdecydowała, że w czerwcowych wyborach będzie "jedynką" w okręgu wrocławskim.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze