Reklama

Rutkowski: odbierzemy majątek po księdzu Irku, nawet siłą!

16/01/2017 16:13

Matka 7-letniego Jakuba, syna zmarłego księdza Waldemara Irka wciąż walczy o spadek po ojcu swojego dziecka. Wynajęty przez kobietę detektyw Krzysztof Rutkowski zapowiada, że odzyska cały majątek po księdzu Irku. Zdaniem Rutkowskiego duchowny zostawił po sobie oszczędności, dzieła sztuki i inne wartościowe przedmioty o łącznej wartości kilku milionów złotych.

Sprawa spadku po byłym rektorze Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu ciągnie się od kilku lat. Ksiądz Waldemar Irek zmarł nagle w sierpniu 2012 roku. Po jakimś czasie okazało się, że duchowny miał trzyletniego syna i to on dziedziczy cały majątek, jaki zgromadził duchowny. Matka Jakuba zauważa jednak, że ani kuria, ani siostrzenica zmarłego nie chciały dobrowolnie oddać przedmiotów i nieruchomości, które należały do księdza. Do akcji wkroczył więc popularny polski detektyw Krzysztof Rutkowski.


Pracownicy biura detektywistycznego Rutkowskiego w ubiegłym tygodniu weszli do oławskiego domu księdza Irka. W dostaniu się do mieszkania pomagał ślusarz, bo pracownica urzędu gminy z Oławy nie chciała wydać kluczy, które otrzymała od siostrzenicy zmarłego. – Kobieta te klucze posiada bezprawnie, sąd zadecydował, że cały majątek księdza Irka należy się synowi pani Wiesławy. Mieliśmy pełne prawo, żeby wejść do tego domu – mówi Krzysztof Rutkowski.

Reklama

– Dom jest zawilgocony, na ścianach są puste miejsca po wartościowych obrazach, a na półkach brakuje wielu przedmiotów, które widziałam podczas wizyt u księdza Irka – mówi Wiesława Dargiewicz, matka chłopca. Kobieta zauważa też, że w domu nie było żadnych pieniędzy. – Niemożliwe, że ktoś, kto umarł nagle, nie miał w domu nawet jakichś drobniaków – zauważa.


Krzysztof Rutkowski wartość przedmiotów odnalezionych w budynku szacuje na „zaledwie” kilkadziesiąt tysięcy złotych. – Z naszych ustaleń wynika, że ksiądz zostawił majątek warty kilka milionów złotych. Nikt, kto przywłaszczył sobie te rzeczy, nie może czuć się bezkarny – zapowiada detektyw. Jeszcze dziś ludzie Rutkowskiego mają odebrać samochód należący do księdza. – Mamy papiery z sądu, że to auto należy do Jakuba. Jeśli siostrzenica księdza Irka nie będzie chciała oddać kluczyków, odbierzemy samochód siłą – dodaje.

Reklama

Biuro detektywistyczne zapowiada też wizytę we wrocławskiej kurii. Mają tam być zdeponowane wartościowe książki, które były własnością duchownego. Detektyw został już zapewniony, że kuria nie będzie robiła problemów z przekazaniem księgozbioru.


To jednak nie wszystkie przedmioty, jakie po sobie zostawił duchowny. Wiadomo, że ksiądz Waldemar Irek lubował się w sztuce. – Jesteśmy w kontakcie z osobami, które sprzedawały księdzu obrazy. Na podstawie rozmów z nimi ustalamy, jakich dzieł brakuje – mówi Rutkowski i zapewnia, że odzyska wszystkie bezprawnie zabrane przedmioty. – Osoby, które są w posiadaniu rzeczy należących do księdza, mogą mieć pewność, że jeśli nie zapukamy do nich my, to zrobi to policja – dodaje i przekonuje, że na kolejnej konferencji prasowej będzie mógł pochwalić się kolejnymi odzyskanymi przedmiotami.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości