Reklama

Sąd nie miał litości. Dożywocie dla sadysty, które zgotował swojej partnerce piekło na ziemi

05/02/2026 11:19

Przez cztery lata miał więzić, bić i wykorzystywać seksualnie swoją partnerkę w komórce we wsi Gaiki po Głogowem. Sąd Okręgowy w Legnicy nie miał litości - uznał Mateusza J. za winnego brutalnej zbrodni i skazał go na dożywotnie więzienie. Wyrok nie jest prawomocny.


Legnicki sąd uznał, że Mateusz J. odpowiada za wieloletnie znęcanie się, pozbawienie wolności i wykorzystywanie seksualne pełnoletniej kobiety w miejscowości Gaiki w rejonie głogowskim. W ocenie sądu skala przemocy i okrucieństwa uzasadniała najwyższy możliwy wymiar kary – dożywotnie pozbawienie wolności.

Oprócz kary więzienia sąd przyznał pokrzywdzonej częściowe zadośćuczynienie za doznaną krzywdę w wysokości 500 tys. zł. Dodatkowo nałożono na skazanego zakaz zbliżania się do kobiety na odległość mniejszą niż 100 metrów oraz zakaz kontaktowania się z nią – oba środki mają obowiązywać przez 15 lat. Sąd orzekł też 50 tys. zł nawiązki na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej.

Reklama

Choć sprawa budzi ogromne emocje, większość procesu toczyła się za zamkniętymi drzwiami. Sąd już na pierwszej rozprawie wyłączył jawność, m.in. ze względu na dobro pokrzywdzonej i charakter zarzucanych przestępstw. Publicznie ogłoszono dopiero sam wyrok oraz ustne motywy rozstrzygnięcia.

Co istotne, decyzje sądu w sprawie kary, środków karnych i finansowego zadośćuczynienia w dużej mierze pokryły się z tym, czego domagała się prokuratura na ostatniej rozprawie 21 stycznia 2026 roku.

Reklama

Mateusz J. od początku śledztwa nie przyznawał się do winy. Konsekwentnie podtrzymywał swoje wcześniejsze wyjaśnienia i linię obrony, próbując przekonać sąd, że nie popełnił zarzucanej mu zbrodni. Sąd po analizie całego zgromadzonego materiału dowodowego i przebiegu przewodu sądowego uznał jednak, że tłumaczenia oskarżonego są niewiarygodne. To właśnie ta ocena dowodów przesądziła o surowym, dożywotnim wyroku.

Na razie wyrok dożywocia jest nieprawomocny. Po ogłoszeniu wyroku sąd zdecydował również o przedłużeniu tymczasowego aresztowania Mateusza J. o kolejne pół roku – do 18 sierpnia 2026 roku. Oznacza to, że do czasu rozpoznania ewentualnej apelacji mężczyzna pozostanie za kratami.

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości