Przez cztery lata miał więzić, bić i wykorzystywać seksualnie swoją partnerkę w komórce we wsi Gaiki po Głogowem. Sąd Okręgowy w Legnicy nie miał litości - uznał Mateusza J. za winnego brutalnej zbrodni i skazał go na dożywotnie więzienie. Wyrok nie jest prawomocny.
Legnicki sąd uznał, że Mateusz J. odpowiada za wieloletnie znęcanie się, pozbawienie wolności i wykorzystywanie seksualne pełnoletniej kobiety w miejscowości Gaiki w rejonie głogowskim. W ocenie sądu skala przemocy i okrucieństwa uzasadniała najwyższy możliwy wymiar kary – dożywotnie pozbawienie wolności.
Oprócz kary więzienia sąd przyznał pokrzywdzonej częściowe zadośćuczynienie za doznaną krzywdę w wysokości 500 tys. zł. Dodatkowo nałożono na skazanego zakaz zbliżania się do kobiety na odległość mniejszą niż 100 metrów oraz zakaz kontaktowania się z nią – oba środki mają obowiązywać przez 15 lat. Sąd orzekł też 50 tys. zł nawiązki na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej.
Choć sprawa budzi ogromne emocje, większość procesu toczyła się za zamkniętymi drzwiami. Sąd już na pierwszej rozprawie wyłączył jawność, m.in. ze względu na dobro pokrzywdzonej i charakter zarzucanych przestępstw. Publicznie ogłoszono dopiero sam wyrok oraz ustne motywy rozstrzygnięcia.
Co istotne, decyzje sądu w sprawie kary, środków karnych i finansowego zadośćuczynienia w dużej mierze pokryły się z tym, czego domagała się prokuratura na ostatniej rozprawie 21 stycznia 2026 roku.
Mateusz J. od początku śledztwa nie przyznawał się do winy. Konsekwentnie podtrzymywał swoje wcześniejsze wyjaśnienia i linię obrony, próbując przekonać sąd, że nie popełnił zarzucanej mu zbrodni. Sąd po analizie całego zgromadzonego materiału dowodowego i przebiegu przewodu sądowego uznał jednak, że tłumaczenia oskarżonego są niewiarygodne. To właśnie ta ocena dowodów przesądziła o surowym, dożywotnim wyroku.
Na razie wyrok dożywocia jest nieprawomocny. Po ogłoszeniu wyroku sąd zdecydował również o przedłużeniu tymczasowego aresztowania Mateusza J. o kolejne pół roku – do 18 sierpnia 2026 roku. Oznacza to, że do czasu rozpoznania ewentualnej apelacji mężczyzna pozostanie za kratami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze