Samochody jeden po drugim zjeżdżały na pobocze z "kapciem". Ruchliwa droga z Wrocławia do Trzebnicy pełna była kolców! Na jezdni rozsypał je kierowca busa, uciekający przed policją. Do wulkanizatora musiało trafią aż dziesięć samochodów, w tym trzy radiowozy. - Mężczyzna był dobrze przygotowany - słyszymy od policjantów. Choć do zdarzenia doszło dwa dni temu, jego sprawcy do dziś nie udało się zatrzymać!
Wszystko działo się w miniony poniedziałek. Kierowca busa nie zatrzymał się do kontroli drogowej na AOW, na wysokości Mostu Rędzińskiego. Policjanci ruszyli za nim. Uciekał w stronę powiatu trzebnickiego, starą drogą krajową nr 5.
Policjantom już prawie udało się dogonić kierowcę, gdy nagle między Krynicznem a Ligotą Piękną ten wysypał przez okno kolce. Rozsypały się po całej jezdni. Przebiły opony nie tylko w trzech radiowozach, ale także w kilku innych samochodach. Kierowcy jeden po drugim zjeżdżali na pobocze z "kapciem" w oponach. W niektórych autach przebiły nawet kilka opon.
- Mężczyzna był dobrze przygotowany - słyszymy od Wojciecha Jabłońskiego z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. - W czasie pościgu rozsypał kolce na jezdnię, co spowodowało uszkodzenia w dziesięciu pojazdach, w tym trzech policyjnych radiowozach - opowiada. Tylu właścicieli aut zgłosiło uszkodzenia policji.
Uciekinier nadal jest na wolności. - Przez cały czas trwają czynności zmierzające do złapania mężczyzny, który uciekał busem - powiedział dzisiaj TuWroclaw.com funkcjonariusz. Dodaje, że jego samochód był od dłuższego czasu "w zainteresowaniu policjantów". Z jakich powodów? - Nie możemy ujawnić, ponieważ trwają działania operacyjne - mówi Wojciech Jabłoński.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Chciało się policjantom zabawy w pościgi to niech teraz z własnej kieszeni naprawiają służbowe pojazdy. Następnym razem się dobrze zastanowią zanim będą narażać na szwank mienie służbowe oraz bezpieczeństwo innych uczestników ruchu drogowego. Pozostali poszkodowani kierowcy niech zwrócą się do policji po odszkodowanie! Wszak to policja organizowała to wspaniałe wydarzenie zamiast w odpowiednim momencie dać sobie na wstrzymanie i odpuścić nie potrzebnych czynności. Szkoda tylko że jak się zamawia do zakłócania ciszy nocnej to rzadko są wolne patrole. Nic dziwnego skoro 3 radiowozy bawią się w wyścigi z 1 busem. I to bez skutecznie. ha ha ha
Chciało się policjantom zabawy w pościgi to niech teraz z własnej kieszeni naprawiają służbowe pojazdy. Następnym razem się dobrze zastanowią zanim będą narażać na szwank mienie służbowe oraz bezpieczeństwo innych uczestników ruchu drogowego. Pozostali poszkodowani kierowcy niech zwrócą się do policji po odszkodowanie! Wszak to policja organizowała to wspaniałe wydarzenie zamiast w odpowiednim momencie dać sobie na wstrzymanie i odpuścić nie potrzebnych czynności. Szkoda tylko że jak się zamawia do zakłócania ciszy nocnej to rzadko są wolne patrole. Nic dziwnego skoro 3 radiowozy bawią się w wyścigi z 1 busem. I to bez skutecznie. ha ha ha