Reklama

Seria wypadków na Dolnym Śląsku po załamaniu pogody. Policja: włącz światła i nie jedź "na zderzaku"

10/09/2024 12:21

Dwie osoby zginęły, a kilkanaście zostało rannych w siedmiu groźnych wypadkach, do jakich doszło w poniedziałek na Dolnym Ślasku. Policja ostrzega: po załamaniu pogody warunki jazdy w regionie znacznie się pogorszyły. Na dodatek wielu kierowców nie zachowuje odstępu za autami jadącymi przed nimi. Często kończy się to tragicznie.

W poniedziałek po godz. 16 na drodze z Jelcza-Laskowic do Oławy zginęła 60-letnie kobieta, mieszkanka Jelcza. Jak wstępnie ustaliła policja, 66-letni kierowca tira przed Starym Otokiem stracił panowanie nad pojazdem i zderzył się z jadącym z przeciwka fordem fiestą. Pasażerka forda zmarła na miejscu, siedząca za kierownicą kobieta - 40-latka z Wrocławia, z ciężkimi obrażeniami zagrażającymi życiu została przetransportowana helikopterem do jednego z wrocławskich szpitali


- Ponownie apelujemy o zachowanie ostrożności na drodze, przestrzeganie przepisów oraz dostosowanie prędkości do warunków atmosferycznych - podkreśla Wioletta Polerowicz z policji w Oławie.

Reklama

Do śmiertelnego wypadku doszło także na drodze nr 8 z Wrocławia do Kudowy-Zdroju. Między Szczytną a Dusznikami. Tutaj na łuku drogi naczepa ciężarówki zjechała na przeciwległy pas i uderzyła w osobowego volkswagena, ten z kolei wpadł na fiata ducato. Na miejscu zginął 54-letni mieszkaniec powiatu kłodzkiego, trzy inne osoby zostały poważnie ranne.


- Od wczoraj na drogach Dolnego Śląska panują niełatwe warunki do podróżowania. Opady deszczu nie wpływają pozytywnie na bezpieczeństwo. Widoczność jest utrudniona, a na ulice są śliskie - alarmuje dolnośląska policja.

Reklama

Funkcjonariusze podkreślają - nie oszczędzajmy na oponach, bo to one w dużej mierze odpowiadają za nasze bezpieczeństwo. Pamiętajmy tez o światłach. - Większość nowoczesnych samochodów jest wyposażona w automatyczne włączanie świateł mijania, kiedy zapada zmierzch. Jednak podczas jazdy w ciągu dnia, kiedy pada deszcz, czujnik zmierzchu często nie zadziała. Wtedy pojazd ma najczęściej włączone jedynie przednie światła do jazdy dziennej. Znacząco obniża to widoczność takiego samochodu przez innych uczestników ruchu, zwłaszcza tych, poruszających się za nim. Dlatego też, kiedy pada deszcz czy jest mgła, lub po prostu widoczność jest ograniczona, zwróćmy uwagę na włącznik świateł. Dla własnego bezpieczeństwa zmieńmy jego ustawienie z trybu automatycznego na tryb świateł mijania - radzą policjanci.


- No i najważniejsze: każdego użytkownika drogi obowiązują odpowiednie przepisy ruchu drogowego. Widząc jaka pogoda panuje za przednią szybą, zdejmijmy nogę z gazu. Stosujmy się do ograniczeń prędkości, a w tym miejscu warto przypomnieć, że na terenie zabudowanym jest to 50 km/godz. Przy takiej szybkość czas reakcji między zauważeniem zagrożenia i rozpoczęciem hamowania pojazdu to około sekunda. Wówczas auto przejedzie 14 metrów. Warto więc utrzymywać bezpieczną odległość od poprzedzającego pojazdu i nie trzymać się jego zderzaka, co niestety dość często możemy zauważyć nie tylko w mieście, ale nawet na drogach szybkiego ruchu. A tam prędkości są jeszcze wyższe, a co za tym idzie, droga hamowania dłuższa - powtarzają w Komendzie Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.


g

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości