Reklama

Siatkarze Gwardii z mikołajkową wizytą w Namysłowie [ZDJĘCIA]

13/12/2018 11:45

Na początku tego tygodnia przedstawiciele Gwardii Wrocław wyruszyli do Namysłowa, żeby zamienić się w... Świętych Mikołajów. A wszystko dla dzieciaków z miejscowego domu dziecka. Było dużo prezentów, jeszcze więcej uśmiechu i atmosfera, której wielu mogłoby pozazdrościć. Gwardia i wyprawy do zaprzyjaźnionej placówki stały się tradycją w kalendarzu, miłym punktem, dającym radość obu stronom.

A wszystko zaczęło się dwa lata temu, jeszcze niezbyt oficjalnie, kiedy szlaki do Namysłowa przetarł Łukasz Tobys. Wtedy z Gwardią mający już "coś" wspólnego, ale nie na tyle, żeby z ramienia wrocławskiego klubu organizować taką wyprawę. Namysłów i ten konkretny dom dziecka pozostał jednak na celowniku Gwardii. W ubiegłym roku już razem z siatkarzami występującymi w II lidze, a w tym sezonie, z pierwszoligowcami, Tobys wyruszył ponownie do w większości znanych podopiecznych zaprzyjaźnionej placówki.


- Takie wyprawy są niezwykłe i pokazują, jak ważne dla dzieciaków jest to, żeby o nich pamiętać. Inaczej nie jest ze strony siatkarzy. Wszyscy z uśmiechem podchodzą do tego, co dzieje się przy okazji świąt. Możliwość dania uśmiechu drugiej osobie, zwłaszcza dziecku, ma swój wyjątkowy wyraz - podkreśla Łukasz Tobys.

Reklama

Akcja Gwardii została wsparta drugi rok z rzędu przez partnerów klubu, a dzięki takiemu zaangażowaniu, paczki, z którymi siatkarze pojechali do Namysłowa, były efektowne i pełne niezwykłych niespodzianek. Była też okazja do tego, żeby rywalizować na sportowym podwórku, czy to w wersji piłkarzyków w stylu retro, czy też w bardziej współczesnym, konsolowym wydaniu.


- To bardzo fajna inicjatywa. Cieszymy się, że mogliśmy pomóc dzieciakom. Zostaliśmy bardzo miło przywitani, spędziliśmy w Namysłowie pozytywny czas. Aż szkoda było wyjeżdżać. Taki gest, przyjazd z Wrocławia do Namysłowa, wydaje się nie znaczyć wiele, a jak się okazuje, to coś szczególnego dla dzieciaków. I z tego wyjątkowo się cieszymy. Swoją drogą, czuć było taką ciepłą atmosferę w tym miejscu, gdzie byliśmy. Widać, że wychowawcy i dyrekcja tego domu dziecka wkłada w działania całe serducho. Oby takich ludzi było jak najwięcej - mówi Jakub Nowosielski, rozgrywający Gwardii.

Reklama

Na spotkaniu w Namysłowie poza Tobysem i Nowosielskim byli również Arkadiusz Olczyk, Błażej Szymeczko, Łukasz Sternik, Kamil Maruszczyk, Maciej Naliwajko i Bartłomiej Dzikowicz. Ten ostatni, co ciekawe, wcielił się również w rolę... klubowej maskotki - Gwarmisia.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości