Gdyby piłkarze Śląska Wrocław mieli lepiej uregulowane celowniki, już teraz byliby pewni awansu do finału Pucharu Polski. Wrocławianie pokonali Wisłę Kraków 2:1, ale mogli zwyciężyć znacznie wyżej i już teraz być prawie pewnym gry w o trofeum. Ale zamiast rozbić Wisłę, dali sobie wbić kontaktowego gola i rewanżowy mecz w Krakowie nie będzie należał do łatwych.
W pierwszej połowie tego pucharowego pojedynku aż miło było patrzeć na grę Śląska. Wrocławianie wyszli na boisko zmotywowani, chętni do walki i szybko narzucili Wiśle swój styl gry. Krakowanie, poza kilkoma przebłyskami, prezentowali się mizernie. W destrukcji radzili sobie przeciętnie, ale swoją grą w ofensywie nie przestraszyliby chyba nawet swojej drużyny grającej w Młodej Ekstraklasie. Wiślacki weteran Radosław Sobolewski krzyczał, motywował kolegów, ale często mógł tylko rozkładać bezradnie ręce. To Śląsk dominował na boisku. I, co najważniejsze, para nie szła w gwizdek - wrocławianie szybko zamienili przewagę na gole.Pierwszy cios zadał Wiśle w 10. minucie Waldemar Sobota. Wrocławski skrzydłowy uciekł z prawego skrzydła do środka boiska, ograł Cezarego Wilka i strzałem w długi róg bez problemu pokonał Sergieja Pareikę. A drugi cios “Biała Gwiazda” otrzymała kilka minut później. W 13. minucie Arkadiusz Głowacki wyciął Mateusza Cetnarskiego równo z trawą tuż przed linią pola karnego. Sędzia wielkiego wyboru nie miał i podyktował rzut wolny dla Śląska. I Sebastian Mila wyczuł znakomitą okazję. Kapitan Śląska perfekcyjnie strzelił lewą nogą, tak piłkę zakręcił, że posłał ją tuż przy słupki bramki Wisły. Pareiko wyciągnął się jak struna, ale nie miał szans obronić tego uderzenia. A Mila utonął w objęciach kolegów i mógł się cieszyć z gola podobnego do tego, którym kiedyś błysnął w Europie. Gdy dziesięć lat temu, grając w Groclinie Grodzisk Wielkopolski, w podobnym stylu posłał piłkę do bramki Manchesteru City.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze