Reklama

Śląsk w głupi sposób przegrywa z Piastem i traci miejsce na podium

13/05/2013 00:00

Śląsk Wrocław przegrał z Piastem Gliwice 2:3 w spotkaniu 26. kolejki T-Mobile Ekstraklasy. Oba gole dla mistrzów Polski strzelił Dalibor Stevanović. Zespół Piasta decydującego o zwycięstwie gola strzelił w 94 minucie meczu tuż przed końcowym gwizdkiem sędziego i to grając w osłabieniu.

 


Wrocławianie stworzyli sobie sytuację bramkową już w drugiej minucie. Sebastian Mila dośrodkował piłkę z rzutu rożnego wprost na głowę wbiegającego Rafała Grodzickiego, ale obrońca nieznacznie chybił. Po kwadransie gry mistrzowie Polski mogli się już cieszyć z prowadzenia. Po wyprowadzeniu kontrataku Mateusz Cetnarski świetnie dojrzał Dalibora Stevanovicia, odegrał mu piłkę, a pomocnik pewnym strzałem umieścił ją w bramce. Śląsk prowadził w Gliwicach 1:0!


 


Jeszcze w pierwszej połowie powinny paść co najmniej dwie bramki. Świetną okazję na podwyższenie prowadzenia miał Piotr Ćwielong, ale w sytuacji sam na sam posłał futbolówkę minimalnie obok słupka. Z kolei gospodarze mogli, a nawet powinni wyrównać za sprawą Tomasza Podgórskiego, który w 19. minucie w stuprocentowej sytuacji trafił wprost w wychodzącego z bramki Rafała Gikiewicza. Kwadrans później dobrą okazję zmarnował Marcin Robak, który nie wykorzystał podania Podgórskiego. Do przerwy wrocławianie prowadzili 1:0.

Reklama

 


 

 


Podopieczni Stanislava Levego mogli wyśmienicie rozpocząć drugą połowę. Najpierw na bramkę Dariusza Treli uderzał Piotr Ćwielong, a następnie Sebastian Mila, a za każdym razem uderzenia te okazywały się minimalnie niecelne. Po chwili ataków WKS-u, do głosu doszli miejscowi. W 52. minucie w zamieszaniu podbramkowym sędzia Marcin Borski dopatrzył się faulu jednego z wrocławian i wskazał na wapno. Jedenastkę na bramkę zamienił Ruben Jurado.


 


Niespełna pięć minut później Piast już prowadził. Paweł Oleksy wygrał pojedynek z Waldemarem Sobotą i w sytuacji sam na sam nie dał szans Rafałowi Gikiewiczowi i strzelił swojego pierwszego gola w barwach klubu z Gliwic. Wrocławianie wrócili do gry na kwadrans przed końcem. Mateusz Cetnarski w 74. minucie wpadł w pole karne gliwiczan, gdzie powalił go Oleksy. Arbiter znów podyktował rzut karny, a zawodnika Piasta ukarał czerwonym kartonikiem. Z jedenastu metrów nie pomylił się Dalibor Stevanović.

Reklama

 


Śląsk wyrównał stan meczu i ostatnie minuty grał w przewadze jednego zawodnika. W końcówce przyjezdni chcieli wykorzystać grę w osłabieniu rywala i przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, ale brakowało skuteczności. Swoje sytuacje mieli Dalibor Stevanović i Piotr Ćwielong, ale piłka nie znalazła drogi do bramki. Ostatnie słowo należał do piłkarzy Piasta. Akcja rezerwowych dała gospodarzom trzy oczka. Pavol Cicman wpadł w pole karne i odegrał do Radosława Murawskiego, a wprowadzony chwilę wcześniej zawodnik mocnym strzałem ustalił wynik meczu. Ostatecznie Śląsk przegrał z Piastem Gliwice 2:3 i spadł na czwarte miejsce w ligowej tabeli.

Reklama

 


Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 3:2 (0:1)


Bramki: Jurado 53 (k), Oleksy 58, Murawski 90 - Stevanović 16, 75 (k)


 


Piast: Trela - Klepczyński, Sidqy, Polak, Oleksy, Izvolt (73 Cicman), Matras, Lazdins (90 Murawski), Podgórski, Jurado (77 Zbozień), Robak.


 


Śląsk: R.Gikiewicz - Socha, Grodzicki (86 Pawelec), Kokoszka, Ostrowski, Kowalczyk (67 Mouloungui), Stevanović, Sobota, Mila, Ćwielong, Cetnarski.


jg

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości