Reklama

Śląsk w nietypowym składzie będzie walczył o kolejne ligowe zwycięstwo w Poznaniu

06/03/2013 00:00

W eksperymentalnym składzie na kolejne ligowe starcie udają się w środę koszykarze Tomasza Jankowskiego i Jerzego Chudeusza. W ekipie „Trójkolorowych” będzie czterech zdolnych 17-latków, mistrzów Polski kadetów z poprzedniego sezonu.

To pierwszy mecz w tym roku, kiedy to na starcie o punkty ekipa Wojskowych zabiera swoich młodych wychowanków. - Pojadą razem z zespołem, będą obecni w szatni, na przedmeczowej odprawie, przygotują się do spotkania oglądając przeciwnika na wideo. Zobaczą jak to wszystko wygląda z bliska, a to dla nich i tak będzie już bardzo dużo – komentuje trener Śląska Tomasz Jankowski.

Po czym dodaje: - Mecze, w których kilkunastolatkowie są w składzie pierwszego zespołu nie mogą dziwić, bo tak jest na całym świecie. Najpierw się mecze ogląda z bliska, przygotowuje do nich psychicznie. Ważne, żeby dzięki takim wyjazdom jak ten do Poznania, młodzi zawodnicy potrafili nastawić się mentalnie do szansy, jaką w seniorach dostaną prędzej czy później. Wtedy mają ją udźwignąć, a takie spotkania mają im tylko w tym pomóc.


Ekipa brązowych medalistów MP kadetów z poprzedniego roku, która zadebiutuje w pierwszym składzie WKS-u w Poznaniu, to reprezentanci Polski U-16 Marcin Skorek i Jakub Nizioł, a także mierzący 210 cm wzrostu Marcel Kliniewski oraz czarnoskóry rozgrywający Marc-Oscar Sanny. Wszyscy grają na co dzień w III-ligowej ekipie Śląska, która jest liderem rozgrywek o wejście do II ligi, są także liderami zespołu juniorów prowadzonego przez Łukasza Grudniewskiego.

Czterech młodzieżowców w składzie wrocławian nie oznacza wcale, że pewny pierwszego miejsca w tabeli przed play-offami Śląska, ten mecz odpuszcza. Wręcz przeciwnie. Celem zawodników, którzy tam jadą będzie nie tylko walko o 26. ligową wygraną, lecz także odbudowanie własnej formy czy pewności siebie.

- W Poznaniu mają grać ci, których bardzo będziemy w play-offach potrzebować, a którzy z różnych względów stracili dobrą dyspozycję czy też przestali wierzyć w swoje możliwości. Pod nieobecność Radka, Marcina i Pawła siłą rzeczy ciężar gry spoczywać będzie zatem na innych zawodnikach. Nie wyobrażam sobie, że moglibyśmy wyjechać z Poznania z jednym punktem – kończy szkoleniowiec rekordzistów zaplecza ekstraklasy.

Nieobecni w składzie wrocławskiego Śląska Radosław Hyży, Marcin Flieger i Paweł Kikowski, na pewno zagrają już jednak podczas niedzielnej potyczki w hali „Kosynierka” przeciwko SIDEn-owi Toruń. 10 marca być może zagra już także powracający do zdrowia Krzysztof Sulima. Początek środowego meczu Śląska w Poznaniu zaplanowano na godzinę 17.30.


jg

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Najnowsze wiadomości