Część fanów Śląska Wrocław pewnie się ucieszyła, a część zmartwiła. Rada nadzorcza klubu zdecydowała w czwartek, że Ryszard Tarasiewicz pozostanie trenerem zespołu. Celem na przyszły rok jest pierwsza piątka, a transferami zajmie się dyrektor sportowy (do tej pory to, jak i wszystko inne, robił Tarasiewicz). Śmiać się czy płakać nad przyszłością wrocławskiej ekipy?
Piłkarze Śląska w zakończonym przed paroma dniami spisali się kiepsko. Solidny kadrowo zespół, dysponujący solidnym budżetem, nieźle zarządzany - wydawać by się mogło, że to gwarancja dobrego wyniku sportowego. Niestety, ani prezesi, ani tym bardziej złotówki po murawie nie biegają. Biegali piłkarze i wybiegali dziewiąte miejsce w Ekstraklasie. A i to szczęśliwie, bo równie dobrze mogli się z ligą pożegnać. Kto zawinił? Gra drużyna, więc drużyna jest winna. Tyle, że Śląsk miał wodza (tak, wodza - nie trenera) w osobie Ryszarda Tarasiewicza. I spora część winy za mierny sezon wędruje na jego konto.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze