Reklama

Ślęza wraca do gry. Na początek trudny wyjazd na Węgry [ZAPOWIEDŹ, ZDJĘCIA]

03/01/2018 23:27

Od niezwykle ważnego i prestiżowego starcia w Pucharze Europy rozpoczną nowy rok koszykarki Ślęzy Wrocław. W czwartek (4 stycznia) o godzinie 18 mistrzynie Polski zmierzą się na wyjeździe z węgierskim Atomeromu KSC Szekszard w pierwszym meczu 1/8 finału tych rozgrywek.

Ślęza znakomicie spisała się w fazie grupowej Pucharu Europy. Komplet sześciu zwycięstw dał jej piąte miejsce w rankingu wszystkich drużyn biorących udział w rozgrywkach i automatyczną przepustkę do 1/8 finału.


KSC Szekszard za rywalki na pierwszym etapie miał włoską Ragusę, czeski Nymburk i portugalskie Barreiro. Węgierki cztery razy wygrały i dwa razy przegrały, co dało im 12. miejsce w rankingu i konieczność grania w pierwszej rundzie play-off z przeciwnikiem ze swojego kraju - Uni Gyorem. KSC Szekszard wygrał oba mecze i teraz zmierzy się ze Ślęzą.

Reklama

KSC Szekszard to aktualny wicemistrz Węgier. W obecnym sezonie jest niepokonany w rodzimej lidze. Wygrał między innymi z euroligowym zespołem z Sopronu. - To świadczy o wartości naszych przeciwniczek - zauważa Arkadiusz Rusin, trener mistrzyń Polski. - To drużyna, która gra bardzo dobrze w defensywie i traci mało punktów. To ich wizytówka. Ich gra w obronie przypomina mi trochę naszą defensywę z poprzedniego sezonu - dodaje szkoleniowiec Ślęzy.


Arkadiusz Rusin zwraca również uwagę, że faza pucharowa to nowe rozdanie Pucharu Europy. - Nie ma co pamiętać o naszych sześciu wygranych w grupie. Teraz liczy się tylko zwycięzca dwumeczu. Tutaj już nie będzie szansy odrobienia najmniejszego potknięcia, tak jak w fazie grupowej. Teraz każdy punkt może decydować o awansie do kolejnej rundy - mówi szkoleniowiec.

Reklama

Jedną z największych gwiazd KSC Szekszard jest Teja Oblak. To reprezentantka Słowenii, grająca na pozycji numer dwa, która w EuroCupie zdobywa średnio niespełna 17 punktów na mecz. W przeszłości występowała w CCC Polkowice i miała okazję współpracować z obecnym trenerem Ślęzy. - Teja to ważne ogniwo zespołu, liderka. Ale takich liderek w KSC Szekszard jest więcej. Tworzą one dobry komponent jako team - zauważa Arkadiusz Rusin. Z innych zawodniczek KSC Szekszard, prowadzonego przez serbskiego trenera Zeljko Djokicia, warto zwrócić uwagę na jego rodaczkę Sarę Krnjić, Słowenkę Maję Erkić, Amerykankę Ericę McCall, a także Węgierki Alexandrę Theodorean, Rekę Balint i zaledwie 19-letnią Agnes Studer.


KSC Szekszard ma też jeszcze jeden atut - liczną i bardzo żywiołową publiczność, która z pewnością liczy na dobry wynik swojego zespołu. Ale na to samo liczą w ekipie Ślęzy. - Po sześciu zwycięstwach w grupie będziemy starali się pozostać niepokonanym zespołem - kończy szkoleniowiec mistrzyń Polski.

Reklama

Ślęza na Węgry wyruszyła we wtorek po wieczornym treningu. Po całonocnej podróży autokarem, przed godziną 8 wrocławianki dotarły do Szekszardu. W środę wieczorem odbył się trening w hali meczowej, a kolejny zaplanowano na czwartkowy poranek. Początek pierwszego meczu z KSC Szekszard o godzinie 18.


prochu

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości