Policjanci z grupy Speed na dolnośląskim odcinku autostrady A4 zatrzymali Słowaka, który swoją skodą pędził aż 214 km/h. Słono za to zapłacił. Mandat to 2500 zł.
Funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu patrolując w weekend autostradę A4 w kierunku Zgorzelca, zauważyli na wysokości 80 km osobową skodę, której kierowca przemieszczał się z prędkością 214 km/h i to w miejscu, gdzie mógł poruszać się z prędkością maksymalnie do 110 km/h. Okazało się, że za kierownicą siedział 22-letni Słowak.
- Policjanci szybko i zdecydowanie, ale w sposób możliwie bezpieczny podjęli interwencję w celu zatrzymania nieodpowiedzialnego uczestnika ruchu. Sprawa zakończyła na szczęście mandatem, a nie kolejną tragedią na drodze. Z portfela kierowcy zniknie teraz 2.5 tysiąca złotych, a na jego indywidualne konto trafi 15 punktów karnych - relacjonuje Łukasz Dutkowiak z dolnośląskiej policji.
- Mając na uwadze bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu, dolnośląscy policjanci przypominają ponownie, że nadmierna prędkość jest nadal jedną z głównych przyczyn tragicznych w skutkach zdarzeń drogowych. Nie ma i nie będzie taryfy ulgowej dla kierowców, którzy nie stosują się do ograniczeń prędkości – zwłaszcza w terenie zabudowanym.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze