W piątkowy poranek wrocławski stacje badające jakość powietrza znów wskazały wartości świadczące o tym, że nad miastem znów unosi się smog. Normy wskaźnika pyłów PM2,5 zostały bardzo mocno przekroczone.
Dobowa norma unijna dla ilości pyłów drobnych PM2,5 w powietrzu wynosi 50 µg/m3, zanieczyszczenia będące na tym poziomie nie powinny jednak występować przez cały czas. Średnia roczna norma wskaźnika to 25 µg/m3. Tymczasem w piątek, o godz. 5:00 rano, stacja pomiarowa przy ul. Conrada-Korzeniowskiego wskazała, że w badanej próbce powietrza znajduje się 205 µg/m3 niebezpiecznego dla ludzkiego zdrowia pyłu. Gorszy wynik – 221 µg/m3 – zanotowano w punkcie pomiarowym przy ul. Wiśniowej.
O godz. 8:00 rano, stacja pomiarowa przy ul. Conrada-Korzeniowskiego wskazała, że w badanej próbce powietrza znajduje się 232 µg/m3 niebezpiecznego dla ludzkiego zdrowia pyłu. Gorszy wynik – 230 µg/m3 – zanotowano w punkcie pomiarowym przy ul. Wiśniowej.
O godz. 12:00 stacja pomiarowa przy ul. Conrada-Korzeniowskiego wskazała, że w badanej próbce powietrza znajduje się 168 µg/m3 niebezpiecznego dla ludzkiego zdrowia pyłu. Taki sam wynik zanotowano w punkcie pomiarowym przy ul. Wiśniowej.
Taki wskaźnik oznacza, że jakość powietrza w mieście jest bardzo zła. Osoby mające problem z oddychaniem oraz dzieci powinny w takim przypadku ograniczyć spacery oraz wysiłek na świeżym powietrzu.
Zdaniem ekologów największym generatorem smogu we Wrocławiu jest tzw. niska emisja czyli spaliny wydostające się z kominów przydomowych kotłowni.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze