4 lipca 1946 roku, rok po drugiej wojnie światowej, milicja, żołnierze i zwykli kielczanie zabili ocalałych z Holocaustu Żydów, mieszkających w komitecie żydowskim w centrum miasta przy ul. Planty 7/9. Opowiada o tym film, który można oglądać w kinach.
Zranionych zostało około 80 osób w całych Kielcach. Pogrom kielecki stał się symbolem polskiego powojennego antysemityzmu w świecie żydowskim. W Polsce jest tematem zakazanym przez władze ludowe. Z upadkiem komunizmu, Bogdan Białek, polski katolik, z wykształcenia psycholog, otworzył puszkę Pandory: zaczął publicznie mówić o tym, co wydarzyło się w 1946 roku. Przebija się przez teorie spiskowe dotyczące pogromu, wyparcie pogromu ze świadomości kielczan i utrwalane przez lata wzajemne stereotypy Polaków i Żydów. Zbliżenie między kielczanami a Żydami zaczyna się rodzić, lecz ma także swoją cenę.
Reżyserzy filmu – polski katolik i amerykański Żyd przekazują publiczności historię o tym, jak wiele może zmienić się między ludźmi, kiedy nawet najtrudniejszą prawdę, przekazuje się z miłością.
Projekcje "Przy Planty 7/9" w Kinie Nowe Horyzonty
23 grudnia godz. 17.15 (bilety kosztują 23 zł za normalny i 19 za ulgowy).
25 grudnia godz. 21.30 (bilety kosztują 13 zł - tani poniedziałek)
27 grudnia godz. 18.30 (20 zł za normalny i 17 za ulgowy)
29 grudnia godz. 21.00 (20 zł za normalny i 17 zł za ulgowy).
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze