Reklama

Spektakl na podstawie słynnej komedii romantycznej w Teatrze Polskim [ZDJĘCIA]

14/03/2019 11:50

Miłość, zazdrość i intrygi rozgrywające się w amerykańskich wyższych sferach lat 30 ubiegłego wieku będzie można zobaczyć w nowej premierze Teatru Polskiego. Jak mówi reżyser spektaklu, Stanisław Melski „Filadelfijska opowieść” traktuje o trochę dziwnej, zagmatwanej miłości, a główna bohaterka przypomina współczesną feministkę.

Co ciekawe, ta historia o życiu wyższych sfer amerykańskich nigdy wcześniej nie była wystawiana w Polsce, chociaż na świecie odniosła duży sukces, m.in. za sprawą filmu „Filadelfijska opowieść” oraz musicalu „Wyższe sfery”.


Na potrzeby inscenizacji w Teatrze Polskim we Wrocławiu powstało pierwsze polskie tłumaczenie sztuki Philipa Barry`ego. Reżyserem spektaklu jest Stanisław Melski, który wystawił w Teatrze Polskim „Braci Karamazow”. W rolach głównych zagrają Beata Śliwińska, Marika Klarman (gościnnie) i Iwona Stankiewicz.

Reklama

– Wszyscy pytają mnie, dlaczego zdecydowałem się na inscenizację tej sztuki – mówi Stanisław Melski. – Właśnie mija 80 lat od premiery „Filadelfijskiej opowieści” w Nowym Jorku. Przed laty oglądałem film o tym samym tytule i nie wiedziałem, że wcześniej została napisana sztuka. Odezwałem się do mojej mieszkającej w Kanadzie przyjaciółki, pani Teresy Kwaśnickiej, która skończyła polonistykę na Uniwersytecie Wrocławskim. Poprosiłem ją, żeby znalazła ten tekst i spróbowała przetłumaczyć go na język polski. Sztuka jest zupełnie inna niż film, ale od początku się tego spodziewałem. Okazała się dla mnie na tyle interesująca, że zdecydowałem się przymierzyć do jej inscenizacji – dodaje reżyser, który czekał 10 lat na możliwość realizacji „Filadelfijskiej opowieści”.

– Wielokrotnie proponowałem ją różnym teatrom, ale nie były zainteresowane tą sztuką. Półtora roku temu zaproponowałem, żeby wystawić ją w Teatrze Polskim we Wrocławiu i dostałem szansę wyreżyserowania „Opowieści...” na Scenie Kameralnej – mówi Melski.

– To sztuka osadzona w realiach Ameryki lat 30 XX wieku. W moim spektaklu niczego nie uwspółcześniam, najwyżej grę aktorów, bo dziś gra się inaczej niż 80 lat temu. Będzie w niej troszkę puszczania oka do widza, troszkę cytatów z filmów amerykańskich, dużo zabawy teatrem i aktorstwo, przede wszystkim ważne jest aktorstwo – podkreśla reżyser.

– Starałem się pokazać fragment życia Amerykanów w tamtych czasach, ale problemy, które oglądamy na scenie są bardzo podobne do tych, jakie przeżywamy dzisiaj. Jest tu też doskonały portret różnych typów ludzkich – bogaczy, nuworyszy i wścibskich dziennikarzy. Główna bohaterka to taka współczesna feministka. Nasza Tracy jest wyemancypowaną przedstawicielką amerykańskiego establishmentu i chce być traktowana na równi z mężczyznami, co w latach 30 nie było codziennością. Jest tu zresztą dużo zaskakujących rzeczy, rzecz jasna z happy endem, chociaż nie dla wszystkich – opowiada Stanisław Melski.

Premiera spektaklu będzie miała miejsce w sobotę, 23 marca o godz. 19 na Scenie Kameralnej Teatru Polskiego. Bilety, w cenie 61.5 zł (normalny) i 41.5 zł (ulgowy) można kupować w kasach i za pośrednictwem strony internetowej teatru.



mh, /fot. Magda Pasiewicz

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo tuWroclaw.com




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości